Zle, gdzie umysł jest miałki.
Skarżyły się fijałki,
Na swe losy niezręczne:
Iż, choć wonne i wdzięczne,
Względem kwiatów, co bliskie,
Zbyt ukryte i niskie. —
Gdy się wrzask nie ucisza,
Doszły skargi Jowisza.
A ten wyrok dał taki:
Zbyt natrętne żebraki!
Narzekacie, a przecie,
Co wam zdatno, nie wiecie:
To, na które skarżycie,
Ocala was ukrycie.