Kucharka, słynna piękność w parzygnatów rzędzie,
By gęś zarżnąć mordercze ostrzyła narzędzie
I rzecze: — Gęsi głupia! i na toś się spasła,
Abyś oto na rożnie tak przedwcześnie zgasła?
Rzeknie gęś: — Nie urągaj, kochana Agato,
Ja gęsiostwo swe kończę ty zaczynasz za to,
Ty mnie dzisiaj oskubiesz, pierze kupi Berek,
A ciebie skubać będzie narzeczonych szereg.