CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaMarian Gawalewicz

Marian Gawalewicz · Modernismo

Żyje!

polaco

Widziałem kiedyś zakutą w marmurze

Myśl, — ręką mistrza dziwnie wyrzeźbioną, —

Więc na pociechę braciom ją powtórzę,

Co łzawo patrzą w Polskę powaloną

I szepcą nad nią lękliwe pytanie:

Czy choć tak ciężko upadła — powstanie?...

O, pocóż pytać, gdy nam wierzyć trzeba,

Kiedy zwątpienie śmierci niesie zaród?

My siłę wiary wymódlmy u nieba,

Że chociaż upadł, to nie umárł naród,

I że go podniéść potrzeba nie wskrzesić,

By mu na barki purpurę zawiesić....

Na poszczerbionéj broni, wśród wawrzynów,

Co się z jéj sławy wieńca rozsypały,

Jako nagroda bohaterskich czynów,

Które u nóg jéj naskładał świat cały, —

Przykryta kiru ciężkiego zasłoną

Padła niewiasta.... martwą? — nie, zemdloną!...

Z pod kiru ręka zakuta w okowy

Sterczy ku niebu. — Czy o pomstę woła,

Czy resztką siły chce koronę z głowy

Zrzuconą, jeszcze zatrzymać u czoła?

O ty, coś w chwili upadku gotowa

Umrzéć, lecz wielka, jak ludów królowa!

Choć powalona, w kostniejące dłonie

Chwytasz koronę, by skonać w koronie —

O, po téj dumie Chrystusa przed zbirem

Poznaję ciebie Polsko — choć pod kirem!...

Obok niewiasty, jak dziecię przy matce

Uklękło chłopię małe, długowłose, —

Istny aniołek, a w konfederatce —

Krzyż ma na piersiach, ubogie a bose.

Rękę przyłożył do niewiasty łona,

Tam, gdzie pod kirem serce, resztka ducha,

Życia iskierka tli, choć przytłumiona, —

Głowę przechylił, jak ptaszę — i słucha....

Cyt, cyt! téj świętéj niech nie mąci ciszy

Ni płacz niewieści, ni zawiść zdradziecka —

Tętno jéj serca chłopiec sam usłyszy

I uchem dziecka, i przeczuciem dziecka,

I serca matki sam zapyta o to,

Czy zostać przy niéj, — czy iść w świat siérotą!...

Lecz patrzcie! z chłopca rozjaśnionéj twarzy

Odblask radości, łuna szczęścia bije,

W oczach się dziwny jakiś zapał żarzy,

Na ustach jeden tylko wyraz: żyje!

Toż miecz szczerbaty drobną chwyta dłonią

I sztandar matki z orłem i pogonią!...

Żyje! to słowo krwią trysło w kamieniu

I z oczu chłopca płomieniami bucha;

Żyje! — słyszycie! w słowa tego brzmieniu

Czar, co w marmurze gotów zbudzić ducha. —

O bracia moi, z tém chłopięciem małém

U łona matki klęknijmy, jak dzieci

Słuchać jéj serca; wiarą i zapałem

Niech młode oko, jak jemu zaświeci!

Niech z głębi piersi, z strumieniem miłości,

Co w sercach dzielnéj jeszcze młodzi bije,

Jako pobudka i hasło przyszłości

Zagrzmi nadziei pełen okrzyk: żyje!

Takim okrzykiem niech brat wita brata,

Rozbudza lud nasz pod słomianą strzechą.

Strapionym ojcom niech płynie pociechą

Od młodzi polskiéj — po granice świata! —

Z takim okrzykiem w przyszłość śmiało idźmy,

W ufności, w myślach i czuciu jednacy,

I jak to chłopię w zapale pochwyćmy....

Czy znów za oręż? — nie, za młoty pracy!

Wszak nam już miejsca nie stało na blizny; —

Toż nie krwią dzisiaj, ani krwawym potem

Mamy okupić zbawienie ojczyzny....

Miecz nawet pryska pod żelaznym młotem! —

Więc młodzi bracia, na kowadle pracy,

Z pieśnią na ustach, przy ogniu miłości,

Ufnością, myślą, uczuciem jednacy,

Wspólnie kuć trzeba.... klucze do przyszłości.

A kiedy ciężki znój popłynie z czoła,

I wszyscy staniem w pracowników rzędzie,

Wówczas Bóg zeszle pociechy anioła,

Co nam na „żyje“ powie: „i żyć będzie!“

Sigue explorando

Por su autor
Marian Gawalewicz · 95 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Życie — jesień

Expediente

Autor
Marian Gawalewicz
Título
Żyje!
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-zyje--marian-gawalewicz-ad0647
Cita recomendada
Marian Gawalewicz, «Żyje!», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-zyje--marian-gawalewicz-ad0647.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.