CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaTeofil Lenartowicz

Teofil Lenartowicz · Modernismo

Życie sen

polaco

Oj dziecino kochana!

Jak różyczka różana,

Oj dziecino śpij sobie,

Matka czuwa przy tobie.

Jeśli mucha z doliny

Do twéj zbliży się skroni,

To ją liśćmi kaliny

Dobra matka odgoni.

Jeśli słońca na niebie

Błyśnie jasność rażąca,

To ja stanę od słońca,

I cień rzucę na ciebie.

Moja droga pociecha,

Jak się przez sen uśmiecha,

Jak pod drobną powieką

Czarne oczki drżą lekko!

Co téż ciebie obudzi,

Czy głos ptaków, czy ludzi?

Oj daleko z za sioła

Zaśpiewała ptaszyna:

Po gościńcu wesoła

Zaśmiała się dziewczyna.

Lecz śpiew ptaka z gaiku,

Ni śmiech słodkiéj rozkoszy

Nie zbudzi cię chłopczyku,

Snu błogiego nie spłoszy.

Pot okropla mu skronie,

Żywy szkarłat jagody.

Poruszają się dłonie,

Piersi pragną swobody.

Oj z cienistéj dąbrowy

Rozlegają się strzały:

Czemuś taki surowy?

Czemu drgnąłeś mój mały?

W cichym wiejskim kościołku

Grają wdzięcznie organy,

Czy je słyszysz aniołku

Rozjaśniony, rumiany? —

Kędy lipa zielona,

Dwóch przyjaciół coś gwarzy,

I ty wznosisz ramiona

Z jakiemś szczęściem na twarzy.

Na ugorze człek orze,

Słychać długie wołania...

Drogi Boże! mój Boże!

I mój przez sen pogania....

Czy te śmiechy dziewczyny

Strzały, wiejskie organy,

Śpiewy, głosy z doliny,

Gwar przyjaciół zmieszany,

Czy, chłopczyno mój miły,

Na sen ci się złożyły?

Na sen długi czarowny,

Na sen życia cudowny?

Miłość, śpiewy i boje,

Przyjaźń szczeréj prostoty,

Lube dziecię ty moje,

Och to cudny sen złoty!

Chmury ciągną z za dworu,

Bańki widać na wodzie,

Stary owczarz przy trzodzie

Idzie żwawo od boru.

Błyskawice oblały

Ciemne kąty wieśniacze,

I obudził się mały,

Lecz spokojny, nie płacze.

Tylko oczki przeciera

Co znieść światła nie mogą,

Tylko nóżką przebiera,

Jakby swoją szedł drogą.

Pójdziesz! pójdziesz zbudzony

Kiedy życie sen, minie,

Łaską bożą olśniony

Ku wieczności krainie.

Pójdziesz! pójdziesz mój drogi,

I nie będziesz się smucił,

Że ci zniknął sen błogi,

Żeś zkąd wyszedł, powrócił.

Nie użalisz się w górze

Na ubóstwo, niedole,

Z wieczną ciszą na czole,

Znikniesz w jasnym lazurze.

Sigue explorando

Por su autor
Teofil Lenartowicz · 130 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Łzy (Lenartowicz)

Expediente

Autor
Teofil Lenartowicz
Título
Życie sen
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-zycie-sen--teofil-lenartowicz-edd9ca
Cita recomendada
Teofil Lenartowicz, «Życie sen», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-zycie-sen--teofil-lenartowicz-edd9ca.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.