Porwał ptaszek słomkę w dzióbek. —
Mamo, zapytał Jakóbek,
Co téż po słomce ptaszkowi?
Na to Mama mu odpowié:
I ptaszyny mają Matki,
A gniazdeczka, to ich chatki.
Do tych chatek, mój Jakóbku,
Matka ździebła nosi w dzióbku,
Znosi piórka i co może, —
I uścieła dziatkom łoże:
Bo słomki, piórka w gniazdeczku,
Jakby pościel na łóżeczku,
Tak, dziateczki ukochane!
Wszystkim serca Matek znane,
Nawet i biédna ptaszyna
O dzieciach niezapomina.
Bóg te uczucia wléwa w serce Matki,
Chwalcie imię Jego dziatki.