CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaKornel Ujejski

Kornel Ujejski · Modernismo

Za zbłąkanych

polaco

Maleje, Panie, maleje Twój naród;

Widomej śmierci osłabia go zaród,

Duch jego siły z ciałem się rozprzęża,

Toć łatwiej u nas o karła — niż męża!

Niby nas wiele — a jakżeż nas mało!

Wszystko się w inną stronę rozleciało,

Twojego głosu prawie nikt nie słucha;

Pękły ogniwa, — nie stało łańcucha!

Lud nasz, o Panie! co wichrzy się spodem,

Dotąd się jeszcze nie nazwał narodem;

Jak liść jesienny zgromadzony w lesie.

Tam on ulata — gdzie go wiatr uniesie.

Do obosiecznych podobny on mieczy:

Kto nim zamachnie, wprzód siebie kaleczy,

A straszne jego i śmiertelne cięcia.

Bo on ma siłę — choć siłę zwierzęcia.

I jak łódź, długo więziona w przystani,

Zerwawszy łańcuch, buja po otchłani,

I skał niepomna ukrytych pod wodą,

Zgubną swawolę nazywa swobodą,

Tak lud nasz wybiegł w bezdroża manowców;

A więc Ty Panie, coś strażą wędrowców.

Tę łódź błądzącą, do brzegu nakieruj.

My jej wioślarzem — a Ty Panie steruj!

Inni znów, ślepą trapieni bojaźnią,

Wrogu hołdują, z wrogiem się przyjaźnią;

Jadem powolnym krąży w nich zepsucie.

Pycha w nich piątrzy a trawią ich chucie.

Jeźli się skruszą, to sercem niecałem;

Jeźli się zerwą, to krótkim zapałem;

Niezdolni wznieść się do żadnej ofiary,

Popchnięci, w przyszłość idą — lecz bez wiary!

Słabe to duchy! Marne samoluby!

Syny to ciała, frymarki, rachuby!

U nich to wielkie, co stoi przed twarzą,

To tylko ciężkie, co na dłoni zważą.

Kiedy ich matka z grobu wstaje wskrześnie,

Oni wołają: Zawcześnie! zawczesnie!

I każą biednej aż do jutra czekać,

A sami będą przed jutrem uciekać.

O! Panie, oni jeszcze niezgubieni,

Ale niełaską Twoją nawiedzeni.

O, Panie! otchnij ich potęgą słowa,

A jeszcze życiem tryśnie pierś jałowa.

Tyś wielki Panie! za Twoim rozkazem,

Co było miękkiem — staje się żelazem,

Go było ślepem — to przewidzą nagle,

Go było nizkiem — puszcza skrzydeł żagle.

Tyś wielki Panie! na ruch Twego palca,

Zgubną moc swoją traci jad padalca,

Dla głów wyniosłych przepaść się otwiera,

A wiecznem życiem płonie — co zamiera!

Sigue explorando

Por su autor
Kornel Ujejski · 30 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Z dymem pożarów

Expediente

Autor
Kornel Ujejski
Título
Za zbłąkanych
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-za-zbakanych--kornel-ujejski-62c2b6
Cita recomendada
Kornel Ujejski, «Za zbłąkanych», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-za-zbakanych--kornel-ujejski-62c2b6.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.