CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaIwan Franko

Iwan Franko · Modernismo

Z »Więziennych sonetów« — Sonet XI

polaco

Wstajemy, gdy zaświta, wpierw twarde ścielim łoże,

Myjemy twarz, więzienie zamieciem na wyskoki,

A potem po wilgotnej włóczymy się komorze

I wtenczas słychać w kaźni wciąż kroki, kroki, kroki…

Sześć tam i sześć z powrotem — ach nie jestże szeroki

Nasz teren? lecz we trójkę niestety ciasno może:

Więc chodzą dwaj, a jeden do pryczy grzeje boki,

Gdy ten powstanie, siada w mig jeden z nas w pokorze.

Raz w szybie borysławskim zasypał ciężar ziemi

Wiertaczy dwu; nad nimi zawisły cztery deski,

Jak miecze Damoklesa, pułapy ukośnemi.

A mieli fajkę tylko i w kącie wody łezki

Sączyły się; ten ssał je, ów ćmił na zapomnienie…

Siedm dni! I nas uczyło tych samych sztuk więzienie.

Sigue explorando

Por su autor
Iwan Franko · 10 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Z księgi »Smutnych pieśni«Z »Więziennych sonetów« — Sonet XIV →

Expediente

Autor
Iwan Franko
Título
Z »Więziennych sonetów« — Sonet XI
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-z-wieziennych-sonetow-sonet-xi--iwan-franko-f329fe
Cita recomendada
Iwan Franko, «Z »Więziennych sonetów« — Sonet XI», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-z-wieziennych-sonetow-sonet-xi--iwan-franko-f329fe.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.