CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaTeofil Lenartowicz

Teofil Lenartowicz · Modernismo

Wyroki (Lenartowicz)

polaco

Czy to tak woda szemrze w strumieniu?

Czy ptastwo śpiewa ukryte w cieniu?

Ani to chłodne stumienie grają,

Ani w gaiku ptacy śpiewają;

Lecz święci Pańscy w rajskiéj ustroni

Gwarzą ze sobą w cieniu jabłoni.

Święty Mikołaj, staruszek siwy

O ludzką nędzę wielce troskliwy,

Co ma w opiece nasze bydlęta,

O każdéj wiejskiéj krówce pamięta,

Wraca do trzody, zbłąkaną w boru

Chroni od wilka i od pomoru,

Wsparty na krzywym kiju pastucha,

Pod gałęziami siedzi i słucha.

Łagodny wietrzyk rajskiéj dąbrowy

Rozwiał mu brodę na dwie połowy,

A wonne zioła perłową rosę

Strzęsły dziadkowi na nogi bose.

Przy nim Piotr święty przyrządza sieci,

W którą gdy złotych rybek naleci,

Zaniesie Panu przez jasne pole,

I złoży w niebie na srebrnym stole.

Obadwaj siwi, — gołąbki prawe,

Obudwu serca wielce łaskawe,

Gorliwi stróże około ludzi;

Lecz się i święty na świecie strudzi.

Trzy dni powraca Piotr bez połowu,

Co sieć wyciągnie, to spuszcza znowu:

Niema i niema, sieć pusta prawie,

Posnęły rybki w tym świata stawie;

Więc się okrutnie staruszek smuci:

Co powie Panu, jak próżno wróci?

Może mu Jezus sieci odbierze,

I sam założy wielkie więcierze,

A jak nie znajdzie nic w mętnéj fali,

To spuści ogień i wody spali!

I drugi święty ma swoje troski.

Do nieba skargi przychodzą z wioski,

Że wilcy krówki z przed chaty biorą,

Że wczora zdechło jagniąt kilkoro,

Że spiekłéj ziemi deszczyk nie rosi,

Że święty pasterz Boga nie prosi:

Niby to prawda.... lecz na téj ziemi

Trudnoć się spierać z ludźmi grzesznymi.

Gdy tak biadają, schyliwszy czoła,

Słyszą z daleka skrzypki anioła.

Oj, to nie była anielska skrzypka,

Jeno wieść dobra, co leci szybka,

Że tam na ziemi, na chmurnym świecie,

Powiła matka ubogie dziecię.

„A dziękiż Tobie, łaskawy Boże!

„Toż mi zakładać niewód pomoże.“

A drugi rzecze: „Chwała na niebie,

„Ja go do trzody wezmę dla siebie.“

Na święte głosy Matka królowa,

Gdy usłyszała dalekie słowa,

Z brylantowego zamku wychodzi,

I miłościwém spojrzeniem godzi,

I rzecze do nich: „Dla téj sieroty

„Nie miecz skrwawiony, ni laur złoty,

„Nie kij pastuszy, nie sieć rybacka,

„Jeno uboga skrzypka tułacka;

„W odwiecznéj księdze ona wyryta,

„Cieniem żałobnym cała pokryta,

„A na niéj będzie pod niebem brzmiała

„Wiernego ludu cicha pochwała.

„Samotny pójdzie smętną doliną,

„Dni jego łzami, pieśniami spłyną....“

„Niechże więc idzie, rzekli miłośnie,

„Niechaj mu serce w boleściach rośnie,

„Niech mu na oczy w cichém uśpieniu

„Przychodzą męże w stalném odzieniu,

„Niewiasty święte w śnieżnéj bieliźnie,

„Wszystko co wielkie w jego ojczyźnie,

„I niech mu czasem w noc lazurową

„Twoje oblicze błyśnie, królowo!...“

I wyciągnęli swe dłonie drżące

Trzy święte duchy, potrójne słońce....

„A w biednéj chatce wtedy schylona

Pieściła matka dziecię u łona;

Pełna miłości, sercem bogata,

Patrzała w dziecię, w swe skarby świata.

Sigue explorando

Por su autor
Teofil Lenartowicz · 130 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Wygnańce do naroduZ zapatrzenia →

Expediente

Autor
Teofil Lenartowicz
Título
Wyroki (Lenartowicz)
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-wyroki-lenartowicz--teofil-lenartowicz-9313cb
Cita recomendada
Teofil Lenartowicz, «Wyroki (Lenartowicz)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-wyroki-lenartowicz--teofil-lenartowicz-9313cb.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.