CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaRoman Zmorski

Roman Zmorski · Romanticismo

Wspomnienie z Baltyku

polaco

Powiał wicher bujny — i szeleszcząc wpada

W rozpoztarte żagle, szamoce linami,

Pełnemi go garnie łakomie piersiami

Wędrowna na łodzi gromada.

Dalejże na morze!... Łódź w górę podniosła,

Jak dwa srebrne skrzydła, dwa wilgotne wiosła;

Wędrowna drużyna wzniosła w górę dłonie,

Żegnalne westchnienie rodzinnej śląc stronie.

Łódź strzepła żaglami — milczące fal łoże

Zawrzało — zbielało — milionem skier prysło...

O żółty nasz brzegu! biała nasza Wisło!

Bywajcie nam zdrowe!... Na morze! na morze!

Na morzu ponuro. Szare, jak z ołowiu,

Niebiosa z szarymi wałami się sprzęgły;

Zdala tylko jeszcze, jak księżyc na nowiu,

Złocisty sierp wązki zaznacza ich węgły.

To nasze wybrzeże!... I to się w mgle kryje...

Nic, tylko wody — niebiosa — i wody...

Straszno! — Hej! pieśń w górę!... pieśń, córa swobody,

Tę grozę pustyni rozbije...

Aż pieśnią zbudzone baltyckie powodzi

Zadrżały, i jęły podnosić się całe —

I gwarnie, gromadnie, aż do naszej łodzi

Bałwany cisną się białe.

Wtem — zagrzmiało — zczerniało — i patrzcie tam w dali

Jakiż olbrzymi korab’ z mroku się wynurza?

Pędzi — a wkoło niego prysk i wycie fali —

O, biada nam! to morski rozbójnik — to burza!

Z śród groźnie piętrzących się wałów, do góry

Powietrznej trąby strzela maszt wysoki;

Gęstej mgły mu żagle osłoniły boki,

Na szczycie banderą czarna szmata chmury.

Uchodzić?... nie pora! A więc naprzód, śmiało!

Zmierzmy się z korsarzem potężnym.

Gdzie innych strach mrozi, nam walczyć przystało;

Gdzie zgon niedołężnym, zwycięstwo tam mężnym.

Czółn stanął. Na czółnie stanęła dokoła

Osada, z gotowem do walki ramieniem;

I burzy zuchwałe nastawiając czoła,

Groźnie ją iskrzącem wyzywa spojrzeniem.

I patrzcie!... Korab’ burzy także stanął nagle!

Męstwa serc naszych wzrokiem błyskawicy bada —

Okręca się — podaje do odwrotu żagle!

Pierzcha! — i w zmierzchu dali, jak widmo, przepada..

Cóż to? toż naszych wejrzeń i wyzwania znaków

Ulękła się i pierzcha nawała złowroga?...

Ha! nie dziw, że pierzcha, że zmogła ją trwoga —

Drżeć niezdolnych poznała wojaków!...

O bracia! to dla nas wyrocznią niech będzie!

Jak te chmury, tchnące klęską,

Pierzchły w niszczącym zapędzie

Przed naszą rozpaczą męską —

Tak te wszystkie groźne w drodze naszej progi,

Co dziś nas, z daleka, tak straszą,

Gdy im oko w oko spojrzymy bez trwogi,

Rozwieją się w niwecz przed odwagą naszą!

Sigue explorando

Por su autor
Roman Zmorski · 11 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Wieża siedmiu wodzów. Pieśń z podania

Expediente

Autor
Roman Zmorski
Título
Wspomnienie z Baltyku
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-wspomnienie-z-baltyku--roman-zmorski-8ff31b
Cita recomendada
Roman Zmorski, «Wspomnienie z Baltyku», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-wspomnienie-z-baltyku--roman-zmorski-8ff31b.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.