CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaQ4403576

Q4403576 · Modernismo

Wojak Janosz — I

polaco

Letnie słońce zionie niesłychanym żarem,

Niebo zda się palić nad juhasbojtarem,

Próżno tylko trawę wypala na łące,

Bo serce juhasa i tak już gorące.

W sercu jego młodem wielka miłość gore:

Płonąc nią on pasie stado owiec spore.

Stado owiec w dali źdźbła zielone skubie,

Pasterz się położył wśród trawy na szubie.

Miał dokoła kwiatów różnowzorych morze,

Lecz nie myślał szukać wdzięku w ich doborze,

Bo o staję daléj płynął strumień mały,

I tam jego oczy ciągle się zwracały.

Patrzył nie za falą, w blasku słońca drżącą,

Lecz za jasnowłosą w strumieniu stojącą,

Na téj jasnowłoséj dziewczyny warkocze,

I na jéj kibici zarysy urocze.

Wchodząc w nurt ugięła swojego ubrania,

I tak pochylona wzięła się do prania,

Po nad wodą widać dwa gładkie kolanka,

Zachwyt, urok, podziw Kukorycy Janka.

Bo tym, co był w trawie, to nie tajemnica,

Był nikt inny tylko Janczi Kukoryca,

A tą, co bieliznę prała wśród potoku,

Była Ilusz, perła, droga Janczi oku.

„Perło moja droga, moja Ilusz duszo,

Rzekł Janosz miłosną dręczony katuszą,

Spójrz na mnie, bo w twardém życiu jakie wiodę,

Z ciebie mam jedyną rozkosz i osłodę.

„Czarnych twoich oczu rzuć na mnie promieniem,

Wyjdź, niechaj cię drżącém obejmę ramieniem,

Wyjdź z wody na chwilę, luba moja, słodka,

Niech ma dusza z twoją w uścisku się spotka.“

„Ty wiész Janczi, serce, że jabym wyjść rada,

Nie przestając pracy, dziewczę odpowiada,

Lecz okropnie muszę śpieszyć się z robotą,

Bo mam złą macochę, bo jestem sierotą.“

Piękna jasnowłosa tak odpowiedziała,

I znów bez wytchnienia, bez spoczynku prała,

Więc się podniósł Janczi z rozpostartéj szuby,

Zbliżył się i słodko przemawiał do lubéj.

„Tyś moja gołąbka, ma synogarlica,

Przyjdź niech pocałunek złożę na twe lica,

Tu macochy twojéj nie widać, nie słychać,

Nie daj mnie biednemu z tęsknoty usychać.“

Zwabił dziewczę Janczi słodkiemi słowami,

Objął ją za szyję obiema rękami....

Ten chyba, co piasek stworzył i zrachował,

Wiedział, ile razy twarz jéj ucałował.

Sigue explorando

Por su autor
Q4403576 · 74 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Wiosna 1849 (Petőfi, 1880)Wojak Janosz — II →

Expediente

Autor
Q4403576
Título
Wojak Janosz — I
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-wojak-janosz-i--q4403576-a0a158
Cita recomendada
Q4403576, «Wojak Janosz — I», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-wojak-janosz-i--q4403576-a0a158.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.