Kto za łaskę nadgrody od złych się domaga,
dwakroć grzeszy: raz bowiem niegodnych wspomaga,
a potym, że i sam ujść nie może bez kary.
Kość, gdy w gardle uwięzła Wilkowi, z tej miary
nieznośnym przyciśniony bólem jął zapłatą
każdego wabić, by kto kość wyjął kończatą.
Aż żóraw na przysięgę i na perswazyją
zdał się i powierzając w gardło długą szyją,
niebezpiecznej się podjął leczyć Wilka pracy,
za którą umówionej żądał kiedy płacy:
»Niewdzięczny jesteś! który z naszego bez szkody
wyjąwszy gardła szyję, chcesz jeszcze nadgrody«.