CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaKrzysztof Niemirycz

Krzysztof Niemirycz · Ilustración

Wilk i pies (Niemirycz, 1910)

polaco

Wilk, u którego pustki

W brzuchu były miesiąc ruski,

Chudy, że nim wiatr powiewał,

Potkał wielkiego kondysa,

A ten się aż połyskiwał

Z gładkiego na grzbiecie mięsa;

Jąć się go nie bylo siły,

Choć go zęby podwodziły

Na ten obłów; wolał tedy

Ludzkości z nim zażyć z biedy.

I łagodnemi słowy począł mu winszować

Tak wychowałego stanu,

Mówiąc, że mu powinien będzie odsługować,

Jako mościwemu panu,

Byle go, gdzie tak dobrze karmią, zaprowadził.

Kondys się też z nim nie wadził,

Owszem mu rzekł, jeśli chce zalać sobie nyrki

W dobrym bycie, jako on, to niechaj porzuci

Swoje leśne poniewiérki,

Gdzie go lada myśliwiec trąbą częsta kłóci;

Że wilcza kondycya jest barzo błazeńska:

Muszą głód cierpieć ustawnie,

A nic nigdy nie zjeść jawnie,

Jeno się obawiając, żeby jaka klęska

Śmiertelna ich nie potkała,

„Idź za mną, — rzekł do wilka —

„Ujrzysz, że nabierzesz ciała,

„Niżeli dni wyńdzie kilka“.

„Dobrze, rzekł wilk — lecz powiedz, co tam będę robił“.

„Mało co — pies odpowiedział —

„Będziesz sobie u wrót siedział,

„Z dziadami się uganiał, głośno na nich skomlił

„I na każdego, kto mija,

„Do domowych się łasił, panu pochlebował;

„A za to twoja ornarya

„Będą jak najlepsze kości,

„Która ci z talerzów chłopiec będzie chował

„Z rozkazania Jegomości,

„A kucharz tłuste z osobna pomyje“.

Wilka jak po sercu głaskał,

Już na to, łakotki mlaskał;

Idzie z nim: aliż pojrzy, aż około s

U psa sierść dużo otarta.

Pyta go, co to i czy nie u charta

Jakiego był w tarapacie.

„Nieto, — rzekł pies — wy, wilcy, na tym się nie znacie:

„Obróż to, na której mię wiążą, uczyniła“.

„Co ty mówisz! wiążą cię? Bodaj się nie śniła —

Mówi wilk — taka służba!

„Nie, nie! mój kochany drużba!

„Nie namówisz mię na łańcuchu legać!

„I tak ci to nie wolno tam, kędy chcesz, biegać?“

„Nie zawsze wolno, — rzekł pies — ale mało na tym“.

„Tylo na tym, — mówi wilk — że twoim być bratem

„Nie chcę; schowaj się sobie z twemi traktamenty!

„Wolę ja wojnę prowadzić z jagnięty

„I czynić, co mi się podoba,

„Obiegać lasy i pola.

„Smaczniejsza przy wolności jest mi ma chudoba,

„Niż twa uczciwa niewola“.

Sigue explorando

Por su autor
Krzysztof Niemirycz · 8 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Świerszcz i mrówkaŻaby chcą króla →

Expediente

Autor
Krzysztof Niemirycz
Título
Wilk i pies (Niemirycz, 1910)
Lengua
polaco
Época
Ilustración
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-wilk-i-pies-niemirycz-1910--krzysztof-niemirycz-75b7a3
Cita recomendada
Krzysztof Niemirycz, «Wilk i pies (Niemirycz, 1910)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-wilk-i-pies-niemirycz-1910--krzysztof-niemirycz-75b7a3.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.