Przywędrował niedźwiedź kudłaty, kudłaty,
Do wilczycy z piwem we swaty, we swaty,
Tej jesieni wilk się żeni,
Idą goście zaproszeni
Do lasu! do lasu!
U jeża, jeża pod kluczem gorzałka, gorzałka,
Lis sprawuje urząd marszałka, marszałka,
Zając zda się w trudnym czasie
Państwa młodych wieźć w kolasie
Do ślubu, do ślubu!
Niedźwiedź, spoczywając po trudzie, po trudzie,
Gra niemieckie marsze na dudzie, na dudzie;
Wilk ssał czarę, przebrał miarę,
Prosi kozę w pierwszą parę
Do tańca, do tańca:
„Jestem dzisiaj w dobrym humorze, humorze,
Niech mi kumcia w tańcu pomoże, pomoże;
Wróg widocznie, kto dziś spocznie,
Hej, niedźwiedziu! zagraj skocznie
Niemczyka, walczyka!
Jak odmówi pani kuma w zabawie, w zabawie,
To ja panią kumę zadławię, zadławię.
A ze skóry dla wilczury
Będzie kołpak jasnopióry
Od święta, od święta!”