CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaAdam Jerzy Czartoryski

Adam Jerzy Czartoryski · Romanticismo

Wezwanie pieśni

polaco

Żal, trwogą osłupiały, rozpacz nawet głucha!

Z podłych gwałtu służalców czy tu kto nie słucha?

Westchnąć, o miły Bardzie! skarżyć się nie godzi:

Weź ty ukrytą lutnię, jej głos mnie odrodzi.

Niech się z mem czuciem poznam, choć rozjątrzy duszę:

Żółć wściśnioną, łzy spiekłe, muszę wylać, muszę!

Tyś pienia dał mi poznać: Polskę razem z tobą

Kochałem, unosząc się jej darów ozdobą!...

Śpiewaną była od nas jej postać szczęśliwa.

Odtąd mój głos ucichnie, bo komuż zaśpiewa?

Ale pójdźmy przy najmie] zobaczyć tę ziemię,

Zapłakać na nieszczęsne pozostałych plemię.

Raz jeszcze niech nas wzruszy wolności wspomnienie,

I ostatnie Polaków wywołajmy cienie!

Dla nich i dla Ojczyzny ostatecznej chwili

Ostatni raz nieszczęście tę lutnią rozkwili! —

Tak mówiłem. Poszliśmy.

Sigue explorando

Por su autor
Adam Jerzy Czartoryski · 4 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Spustoszenie

Expediente

Autor
Adam Jerzy Czartoryski
Título
Wezwanie pieśni
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-wezwanie-piesni--adam-jerzy-czartoryski-257935
Cita recomendada
Adam Jerzy Czartoryski, «Wezwanie pieśni», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-wezwanie-piesni--adam-jerzy-czartoryski-257935.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.