Tej — która cichym promieniem Gwiazdy
Zarannej przyświecała moim księżycowym wul-
kanom — Tej zaiste wartej złotych strun i słów
miłości — mej Żonie — poświęcam kończący się
tu poemat W MROKU GWIAZD w Tatrach,
w Rzymie, nad Atlantykiem, w borach poleskich
pisany M. C. M. II.