Błądzącym wśród ciasnego dni naszych przestworza
Życie jest wązką ścieżką, łączącą dwa morza:
Wszyscy z przeszłości mglistej w przyszłość lecim mroczną.
Jedni najprościej dążą i najrychlej spoczną,
Drugich na stronę wiodą łudzące widoki:
Plony, ogrójce wdzięków i sławy opoki.
Szczęśliwi, jeśli goniąc mary wyobraźni,
Przed końcem drogi znajdziem świątynię przyjaźni!
Steblów, 1825, w lutym.