Wigilja — drzewko — stół opłatki...
wierzcie mi... wielka to godzina!
my — dzieci jednej, wielkiej Matki,
wielka, żołnierska dziś rodzina,
gdy tu opłatek wraz spożywa,
wierzcie mi — chwila osobliwa!...
W Polsce — o jakże cudną bywa
ta noc — w królewskiej śniegów szacie!
Tam każda chata dzisiaj śpiewa —
tam każde serce śpiewa w chacie
pieśń, co w krąg echem się rozchodzi,
wieszcząc radosne — »Bóg się rodzi!«.
W Polsce?... Dalekie — dawne czasy,
zda się latami przegrodzone...
Przeszliśmy góry, rzeki, lasy,
pola krwią żyźnie zaroszone,
by wreszcie — głosy stęsknionemi
dziś kolendować w obcej ziemi!...
··················
Precz smutek z czoła! Nam dziś trzeba
hartu, — stalowej ducha mocy, —
wiary w przewodnią gwiazdę z nieba,
co ma nas wieść, wśród ciemnej nocy,
pomiędzy gromy armatniemi
do Betlejemu — Polskiej ziemi!...
Więc — sursum corda!... W górę czoła!...
Toast tu wzniesiem — o druhowie —
lecz wznieść go sercem, dookoła,
bo piję... szabli polskiej zdrowie!
za naszych piersi harde męstwo —
za bój o wolność — za zwycięstwo!!!
Na śmierć tyranom — i na zgubę
krwawemu Polski Herodowi!
By rwać niewoli pęta grube,
my jutro na śmierć iść gotowi...
więc skrzepmy dzisiaj serca lasze —
Panie Chorąży — w ręce Wasze!...
Vuckomözö ⟨Wilcze — pole⟩ — 24 grudnia 1914 r.