CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaQ1254858

Q1254858 · Romanticismo

Tatry (Goszczyński)

polaco

Ziemia, księżyca światłem osrebrzona,

Leżała nago pod niebios błękitem,

Jakby miłosnym ogniem rozpalona,

I nie taiła wdzięków swego łona.

A święte Tatry, jako nocy gmachy,

Nieporuszone czerniały w błękitach,

I srebrne wody, jako srebrne blachy,

Snuły się w krętych, świecących korytach.

....................

Co to za góra, co stoi osobno?

To garb... Widzę, jak się zgina;

Całych on wieków ciężar dźwigać musi,

Każdy rok nowym lodem go przydusi.

Czasem się wstrząśnie, aż runie lawina,

Czasem spotnieje, biedak spracowany,

A wtedy staną tak gęste tumany,

Że orzeł w miejscu, jak leciał, tak stoi,

Ze kozioł kroku posunąć się boi,

Ale zuchwalec człowieczego rodu

Ginie z długiego i zimna i głodu.

— A tenże, dalszy i równy pierwszemu,

Co to jak schody prowadzą ku niemu?

— To... a to jego palce.

W wiecznej z chmurami zostaje on walce;

Niech tylko która przybliży tam łono,

Olbrzymie palce natychmiast w niej toną

I bez litości szarpią je i porą,

Aż krew dżdżu wyżmą, by członki olbrzymie

Góry nasycić, a zmarła na poły,

Omdlała chmura opada w rozdoły,

Lub jak martwica, rozlewa się w dymie.

....................

A tej nazwisko — patrz ku zachodowi —

Co tak rozparta i na wierzchu chmury?

Przeklęta Baba, nad wszystkie złośnica,

Matka niepogód!

Chciałaby rządzić okolicą całą,

Choć jedna z mniejszych. Biada tej krainie

Skoro się w czepek z obłoku owinie!

Będzie płacz złości, co grozi nawałą.

....................

Tam na południe, tam, gdzie księżyc blady

Te srebrne blaski rozpostarł tak cudnie

Po nagich turniach — masz Giewontu ścianę.

Z obu stron, spodem, biega na południe

Piękne doliny mało komu znane.

Tam, w cieniu borów, pośród opok żłobu

Płyną Dunajec i Czarny i Biały,

Czarny tam z dalszej. Masz tu łoże obu;

Droga w doliny ponad obydwoma,

Nad Czarnym lepsza i lepiej wiadoma.

Druga, bliższa — gorsza,

Lecz, kto się skrada, dla tego jedyna.

Jest tu już węższa, już szersza dolina,

Przez Dunajcowe przerznięta koryto.

Mieszkań, szałasów, ciągle, jak nabito,

A z lewej, z prawej, jak cieśnina duża,

Zarosłe bory i ogromne wzgórza.

Sigue explorando

Por su autor
Q1254858 · 19 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Śpiewek ludu polskiegoWyjście z Polski →

Expediente

Autor
Q1254858
Título
Tatry (Goszczyński)
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-tatry-goszczynski--q1254858-2a1f18
Cita recomendada
Q1254858, «Tatry (Goszczyński)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-tatry-goszczynski--q1254858-2a1f18.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.