CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJaroslav Vrchlický

Jaroslav Vrchlický · Modernismo

Talmudyczna parabola

polaco

W południowym skwarze zasnął gwarny bazar,

Przez ulicę kroczył rabbi Eleazar,

Za swych myśli śladem w głębiach duszy goni,

Ledwie stanie czasem, by pot otrzeć z skroni

Co na srebrną brodę spływał mu potokiem;

Zamyślony kroczy w milczeniu głębokiem.

Z drogi schodzi każdy, kto go tylko zoczy;

Nagle kupczyk jakiś z bazaru wyskoczy,

Za nim bieży w pogoń, ciągnie go za szaty:

„Mężu Boży, rosę wszakże lubią kwiaty,

Spragnionemu gardłu miłą wina czasza,

Po niem się orzeźwia leniwa myśl nasza,

Po niem duch się ludzki stroi w treść bogatą.

Żona cię ujrzała, Bogu dzięki za to,

Wejdźże w nasze progi, przyjm łyk wina świeży.“

Skinął Eleazar, kupczyk naprzód bieży

I na progu domu wina czaszę złotą

Dał gościowi w dłonie. Mąż święty z ochotą

Spełnił do dna, z twarzy jasność bije błoga.

„Sam Bóg cię wymyślił, wino, darze Boga.

Dzięki, synu!“ Odejść chciał, pokrzepion winem.

Często szatan dusze chwyta dobrym czynem;

Szatan też się ozwał w sercu kupczykowem.

„Trudno mi zrozumieć, że Talmudu słowem

Eleazar gardzi w rozumie zuchwałym,

Wszak ci napisano: — chcesz być doskonałym,

Nie pij jednym łykiem pełnego kielicha.“

Rabbi Eleazar na to się uśmiécha

I na zarzut kupca wnet mu odpowiada:

„Tak ci mówi Talmud, prawda — lecz kto bada

I uczuciem bierze w serdecznej prostocie,

Lepiej go zrozumie w każdym myśli zwrocie,

Niż ten, co złośliwie szukając przykładu,

Bratu chce nim zakryć puhar pełen jadu.

Żeś na lepszy pomysł nie wpadł, wielka szkoda!

Myślisz, że w pułapkę wlezę jak mysz młoda?

Wżdyć to nie był puhar, jeno czarka mała,

Którą mi twa ręka złośliwa podała.

Czyż ta zaspokoić może żądze czyje?

Przytem i to dodam: nie piłem, jak żyje,

Tak dobrego wina. Niech wątliwość twoję:

Talmud i sumienie własne uspokoję.“

Jak tu opowiadam, tak w Talmudzie stoi;

Wziąłem treść tę żywcem do powiastki mojéj,

Wziąłem, jak miód biorzebierze pszczoła zatrudniona,

Perłę myśli jednak włożę do jej łona;

Wziąłem, nie zapieram, choć mię wyrzut czeka,

Wszak Jehowa z gliny ulepił człowieka,

Czyż to grzechem szukać złotej rudy wszędzie?

Znajdźcież szczere złoto, pieśniarz milczeć będzie.

Bracia, którym z oczu żar zapału błyska

Ktorych ręka pieśni pełny puhar ściska,

Którym jest poezyą cały życia bazar,

Bądźmy wszyscy mądrzy jako Eleazar.

Nam w posusze życia poezya jest dana;

Pijmy całym duszkiem, co dłoń zsyła Pana.

Żywot nasz niewielki jak rabina czara,

Zawiść nam piołunem zatruć ją się stara,

Bierzmy czarę pieśni, póki depczem ziemię,

Nam nie groźna ona, my — olbrzymów plemię;

Pijmy z czary owej, aż się dno ukaże,

Bo lepszego wina życie nie da w darze.

Sigue explorando

Por su autor
Jaroslav Vrchlický · 577 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Talmudská parabolaTen šumný, ostrý hluk… →

Expediente

Autor
Jaroslav Vrchlický
Título
Talmudyczna parabola
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-talmudyczna-parabola--jaroslav-vrchlicky-060f2f
Cita recomendada
Jaroslav Vrchlický, «Talmudyczna parabola», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-talmudyczna-parabola--jaroslav-vrchlicky-060f2f.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.