— „Nie zrównasz dziełom méj ręki,
Rzekła do natury sztuka:
Piękność przez cię wydana méj pomocy szuka,
Odemnie biorą przyjemność twe wdzięki.
Płeć skażoną przez ciebie odżywiam bielidłem,
Ukrywam marszczki oblicza,
Przezemnie stara kwoka często jest pieścidłem,
Jam dyktowała wiersz Naruszewicza.“
Tak z przyrodzenia sztuka śmiała się naigrawać,
I świat chciał jéj się poddawać.
Na odpowiedź natura Elżbietę stworzyła,
Sztuka się z wstydu skryła.