Zmierzch pada... szara godzina...
Zaduma snuje się marą...
Na ścianie jakaś rycina...
Taki obrazek na szaro...
.............
Zmierzch pada... szara godzina...
Zaduma piersi rozpiera...
O płowej główce dziecina
Patrzy z obrazka Grottgera!
Lat tyle... Stara rycina...
Zaduma snuje się marą...
I zawsze szara godzina!
I zawsze szaro... i szaro!
.............
I dni wciąż łzawsze i łzawsze...
I zawsze w szarej godzinie...
I zawsze, zawsze... ach! zawsze,
Jak na Grottgera rycinie!
EL.