CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaQ4403576

Q4403576 · Modernismo

Szalony

polaco

.... Co znaczą te hałasy?...

Idźcie ztąd sobie precz!...

Jam zajęty robotą!... robię wielką rzecz!...

Rózgę z promieni słońca pociętych na pasy!...

Tą rózgą ognia będę świat ten cały grzmocił...

Pęknę ze śmiechu, widząc go we łzach!...

Tak jak on śmiał się, gdym ja krwią się pocił..

Ah! ah! ah!

Życie jest śmiechem pustym, albo łzawą strugą,

Aż śmierć zawoła: sza!

I ja też umrzeć mam niedługo,

Bo ludzi zgraja zła

Wypiła wino moje i trucizny wlała...

I potem jeszcze niegodni,

Dla ukrycia swojej zbrodni,

Gdy trucizna mną zachwiała,

Rzucili się na me ciało!...

Oh! pomszczę się na kpach!...

Zerwę się i gryźć zacznę...

Nie! inną zemstę wymyśliłem piękną:

Niech je pożrą i niech pękną...

Ah! ah! ah!

Gdzież to mnie pochowali?... O!... wszak to Afryka!...

Co za szczęśliwy traf!...

Zdarła hyena dzika

Z nad ciała pokład traw,

Ja za ten dobry czyn ją oszukałem!...

Chciała mi odgryźć nogę

I ręce aż do pach,

Ja jej serce moje dałem

I otrułem niem niebogę!...

Ah! ah! ah!

Niech ma naukę!... Zawsze bywa tak

Tym co się dobrem kierują zachceniem...

Bo czem jest człowiek?... Mówię że korzeniem

Kwiatu co głowa dąży w niebios szlak...

To fałsz okrutny!...

Człowiek jest kwiatem, lecz jego korzenie

Jako sok piekła wciągają płomienie...

Mówił mi to filozof... szaleniec wierutny,

Co liście lasu miał za dach

I umarł z głodu, śmiercią srogą...

To głupiec... nie mógł okraść albo zabić kogo?...

Ah! ah! ah!

Ha! śmieję się jak szalony,

Choć właściwsze może łzy...

Co?... jabym płakał na ten świat tak zły?...

Tak często Bóg rozżalony

Z oczu chmur płacze, że świat tak zepsuty...

Skoro łzy spadną na ziemię

Cóż z nich robi ludzkie plemię?...

Porozdeptują je buty

I po wylanych z szczodrotą

Niebios łzach

Cóż zostaje?... brudne błoto!...

Ah! ah! ah!

Niebo, to żołnierz dymisyonowany,

Jasne słońce na piersiach ma za znak zasługi,

Chmury, to jego łachmany...

Tak to u ludzi, po służbie długiej

I rozwianych chwały snach,

Wychodzą ci co wielkie oddali usługi,

Unosząc krzyż zaszczytny i mundur łatany...

Ah! ah! ah!

A słyszeliście jak w języku ludzi

Ptak leśny śpiewa: pipity pelety...

Dźwięki te znaczą: „bójcie się kobiety!"

Kobieta wabi człowieka,

Jak ocean wody rzek,

Po co?... by w niej utonął jako w morzu rzeka...

Piękna, w długie strojna sploty,

Gdyś niebacznie w potrzask wbiegł

Podaje ci truciznę w czarze szczerozłotej...

O! ja piłem z takiej czary!...

Rosy jej kropelka mała

Stokroć większą słodycz miała

Niż całe niebo zmienione w nektary!...

Lecz jej kropelka najmniejsza

Tysiąckroć jest śmiertelniejsza

Niż całe morze przemienione w jad!...

Czy widzieliście wy morze,

Gdy grzbiet jego burza orze

I zasiewa śmierci kwiat?...

Tę burzę czyście widzieli w swych snach

Tego rolnika na bezdennym smugu,

Z ręką na błyskawicy jakoby na pługu?

Ah! ah! ah!

Kiedy owoc dojrzeje, to upada z drzewa...

Świat dojrzał, więc upadku niechaj się spodziewa...

Dobrze! aż do jutra czekam,

Aby widzieć sąd ostatni...

W skałach, do środka ziemi szczelinę wysiekam

I wsypię tam proch armatni,

Zapalę lont

I w jasnych skrach

Poleci świat na straszy sąd..

Ah! ah! ah!...

Sigue explorando

Por su autor
Q4403576 · 74 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Stefan Dziki (poemat)Uwaga głodnego →

Expediente

Autor
Q4403576
Título
Szalony
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-szalony--q4403576-f686c3
Cita recomendada
Q4403576, «Szalony», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-szalony--q4403576-f686c3.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.