CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJan Kasprowicz

Jan Kasprowicz · Vanguardias / s. XX

Święty Jerzy

polaco

W naszym górskim domu

U jodłowej ściany

Wisi święty Jerzy,

Na szkle malowany.

Kto nie wierzy — niech nie wierzy:

Ale święty Jerzy,

Najpierwszy z rycerzy,

Na swoim rumaku

Pędzi do ataku.

Hucznie i buńczucznie

Podniósł swoją włócznię,

Ażeby zwysoka

Uderzyć na smoka,

Który pod nim leży:

Święty Jerzy,

Najpierwszy z rycerzy,

Na swoim rumaku

Pędzi do ataku.

Bez lęku i strachu,

A pełen rozmachu

Był ten majster, ten konował,

Co konia zmajstrował:

Troska go nie chwyta,

Że koniowi w rybie płetwy

Rozmazał kopyta.

Kto nie wierzy, niech nie wierzy;

Ale święty Jerzy,

Najpierwszy z rycerzy,

Na swoim rumaku

Pędzi do ataku.

Jeździec w swym zapale

Nie troszczy się wcale,

Trwoga go nie chwyta,

Że koń nie kopyta,

A jeno rybie ma skrzele,

Co tu gadać wiele:

Kto nie wierzy, niech nie wierzy

A tu święty Jerzy,

Najpierwszy z rycerzy,

Na swoim rumaku

Pędzi do ataku.

Smok się pod nim wije,

Tratuje lilije,

Które naród mnogi

Jeźdźcowi pod nogi

Rzucił w swej wdzięczności,

Ludzie zwykli, prości.

Lecz on w swym zapale

Nie troszczy się wcale

O girlandy i o wieńce,

Jeno, aż rumieńce

Wyszły mu na lica,

Mknie, jak błyskawica,

Na swoim rumaku

Pędzi do ataku.

Kto nie wierzy, niech nie wierzy,

Ale święty Jerzy,

Najpierwszy z rycerzy,

Na swoim rumaku

Pędzi do ataku.

Wnet nadeszła pora,

Że zakłuł potwora,

I, by nowe mieć przygody,

Święty Jerzy, rycerz młody,

Ze serca nakazu

Wyrwał się z obrazu,

I przez rowy i przez płoty

Do świeżej pędzi roboty.

Z wiatrami w zawody

Pędzi rycerz młody;

Kto nie wierzy, niech nie wierzy:

Ale święty Jerzy,

Najpierwszy z rycerzy,

Na swoim rumaku

Pędzi do ataku.

Przecież gdy tak pędzi,

Na szerokiej drodze

Wydarzyło się nieszczęście

Dzielnemu niebodze:

W złą godzinę

Spotkał babę starowinę,

Rzekł: — „W te tropy

Usuń precz te swoje stopy

Ty babo-starucho!“

Ale ona głucho,

Jak rozbity dzban:

— „Mocny jesteś pan,

Lecz mocniejsza ja — niewiasta,

Jestem Śmierć i basta!“

Kto nie wierzy, niech nie wierzy,

Ale święty Jerzy,

Najpierwszy z rycerzy,

Usunął się, słaby

Wobec starej — baby,

Nie chciał iść w zawody

Z Śmiercią rycerz młody.

Zmartwiał, stężał cały

Ten rycerz wspaniały,

I zimnego srodze

Można było przy tej drodze

Wykutego w głazie

Widzieć jeszcze wczora.

Lecz nadeszła pora,

Że cud nad cudami

Zabłysł między nami!

Wichry się zerwały,

Wstał rycerz wspaniały:

W naszym górskim domu

Na szklanym obrazie

Z wichrami w zawody

Pędzi rycerz młody,

Pędzi nakształt gromu

I włócznią zwysoka

Żywo bije smoka.

Komu trudno wierzyć, komu,

Niech nie wierzy!

Ale święty Jerzy,

Najpierwszy z rycerzy,

Na swoim rumaku

Pędzi do ataku.

Sigue explorando

Por su autor
Jan Kasprowicz · 360 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Święty Boże Święty MocnyŚwit wiosny →

Expediente

Autor
Jan Kasprowicz
Título
Święty Jerzy
Lengua
polaco
Época
Vanguardias / s. XX
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-swiety-jerzy--jan-kasprowicz-180ac6
Cita recomendada
Jan Kasprowicz, «Święty Jerzy», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-swiety-jerzy--jan-kasprowicz-180ac6.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.