CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaEugeniusz Małaczewski

Eugeniusz Małaczewski · Vanguardias / s. XX

Świegot kul

polaco

Jesteśmy salwą kul.

Wytworne, małe, lśniące —

lecimy prosto w słońce,

jak srebrne pszczoły w ul.

Wystrzałów błysk i trzask — —

I lot nasz w niebo śmiga

i, lecąc w modry blask,

wzajemnie się prześciga!

Z półjękiem, półświegotem

jaskółczym lecim lotem

do celu — wdal — a wprost — —

pod nami mignie złotem

od ściernisk jasne pole,

i jakiś strumień w dole,

przez strumień jakiś most.

Muśnięte błędną kulą

gałązki z szczytu drzew,

wsłuchując się w nasz śpiew,

na mgnienie liście stulą.

A nim się ocknie liść,

już ugodzimy w cel,

cielesną szarpiąc biel,

strojąc ją w gruzeł z krwi,

jak w jarzębinną kiść.

Lub też, jak ślepy trzmiel,

co w ziemię godzi łbem, —

nim wyszeleści liść,

o czem w struchleniu śnił, —

uderzym się o ziem...

I jeno w miejscu tem

obłoczkiem buchnie pył.

Czasami któraś z nas,

w swój własny wsnuta jęk,

zaleci niechcąc w las

i spłaszczy się o sęk.

Lub gdzieś na równi łąk

uderzy się na płask

o wystający głaz...

i sieczką cienkich drzazg

rozrzuci siebie wkrąg...

a w kamień wgwieździ ślad,

wymyślny a wyraźny,

jak nakreślony kwiat.

Albo przelotem muśnie

o udeptany grunt

i, jak kamyczek płaski,

odbity pletwą fal, —

zygzakiem się odpluśnie...

I — wpadłszy w nagły bunt

przeciwko kierunkowi —

w dowolną pomknie dal...

Nasz krótkotrwały lot

od przygód wprost się mrowi.

Bywa też (jak z przysłowi),

że ugodzimy w... płot.

Bywa, iż mkniem wśród traw,

po których wiosna tren

z tęczowych kwiatów ściele,

jak czarodziejski paw

ogona barwną tratwę;

więc przewlekamy się

przez krucho-jędrne ziele,

przez źdźbła soczystych traw,

jak nić przez igły łatwe...

Jedynie po nas smuga

zostaje... wąska, długa,

z poległych sznurem traw.

Lubimy zimą lód

na stawie, na sadzawce,

na zachód i na wschód

rysować wszerz i wzdłuż.

Jak łyżwy na ślizgawce,

sieć rys na tafli rznąć

i wznosić mroźny kurz.

Lubimy w miejski bruk

szeroką salwą prasnąć,

jak stem podkutych nóg;

donośnym szczękiem trzasnąć

po blasze malowanej;

naddłubać tynk ze ściany;

w asfalcie się roztrwonić;

w ogródkach krzaki strzyc;

niby żelazne bąki,

po szybach okien dzwonić,

by szkło pryskało w nic,

jak przeźroczyste mrzonki.

Lecz rozkosz nasza tam

gdzie Człowiek przeciw nam

nastawia pierś i czoło — —

Mijać go wkoło, wkoło,

świegoty w słuch mu wsnuć —

przeczuwać — widzieć — czuć,

jak dziki strach w nim tętni — —

I śpiewać mu namiętniej

i przeraźliwiej jeszcze —

dokoła niego tłuc,

niby kropliste deszcze —

jak niewidzialny grad — —

Aż schylić go i zmóc,

by z przerażenia — padł,

rękami osłaniając,

jakby od świstu rózg,

skostniałą całkiem głowę — —

I tu mu wrazić cios!

...I wsiać zszarpany włos

w wyprysły z czaszki mózg...

Prócz tchórza, co się słania,

schylany przez gwizd nasz,

są, którzy ku nam niosą,

nie bojąc się spotkania,

drapieżną, wichro-włosą

zaciętą gniewem twarz.

Ci okiem oddal mierzą,

niezgięci idą wprost — —

A kiedy w nich uderzą

świszczące nasze dzioby,

to kładną się na wznak,

na cały męski wzrost,

w przebujny chwast, jak w groby.

I ramion rozrzuceniem,

nim wiekuiście zasną,

trzepocą się, jak ptak.

I nieprzerwaną strugą

nad bohaterskiem ciałem

z półgwizdem, półnuceniem

przelatujemy długo:

ze śpiewem na ich chwałę,

a z piosnką na cześć własną —

na cześć szalonych kul,

co są wytworne, lśniące

i lecą prosto w słońce,

jak srebrne pszczoły w ul.

Sigue explorando

Por su autor
Eugeniusz Małaczewski · 29 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← RozstajeSymfonja armat →

Expediente

Autor
Eugeniusz Małaczewski
Título
Świegot kul
Lengua
polaco
Época
Vanguardias / s. XX
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-swiegot-kul--eugeniusz-maaczewski-90d971
Cita recomendada
Eugeniusz Małaczewski, «Świegot kul», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-swiegot-kul--eugeniusz-maaczewski-90d971.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.