Rozpocznij, dziecię, modlitwy słowa,
Słowa tak dawne, jak pieśń wiekowa,
Słowa nam dane, jak zakład Boży,
Jako podpora w pośród bezdroży,
Nie znajdziesz ludzi na ziemskiej kuli,
Coby głęboko ich prawd nie czuli;
Czy też żalowi oddani złemu,
Czy to ich sercu ulgi potrzeba,
Ślą owrowe słowa pod błękit nieba:
„O, Izraelu, wierz Panu swemu!“
„Wstawaj chłopczyku! Wstawaj dzieweczko!
Bo już na niebie świeci słoneczko,
Umyjcie rączki, tak Pan Bóg każe,
Włóżcie ubiorki, umyjcie twarze,
Potem przystąpcie do księgi owej,
I mówcie słowa z karty wiekowej“wiekowej“.
Tak budzi dziatki każdego rana
Matka, gdy prace już rozpoczęte,
Lecz najprzód czyta te słowa święte:
„O, Izraelu, czcij swego Pana!“
Gdy po dniu pracy, trudu i trwogi,
Znów żyd wstępuje w domowe progi,
Lub gdy zebrawszy swej pracy plony,
Znowu powraca w domowe strony;
Wtedy z łzą w oku, z sercem dziękczynnem,
Modły swe składa w kole rodzinnem,
Gdzie siedzi żona, dziatwa kochana,
I znowu wznosi modlitwy słowa
Modlitwy starej, jak pieśń wiekowa:
„O, Izraelu! wielb swego Pana!“
Jeśli Izrael oddany skrusze,
W dniu uroczystym wznosi swą duszę
Ponad znikome pokusy świata;
Wówczas pieśń jego myślą bogata,
Po wszystkich krańcach zgodnym brzmiąc chórem
Milknie i gaśnie wraz z nieb lazurem,
Gdy już gwiazdeczki nikną nad ranem,
I wtedy święta brzmi pieśń wiekowa,
Wzniosła, jak duchów tajna rozmowa:
„O, Izraelu, kórz się przed Panem!“
W dniach, gdy nienawiść świat ku nam głosił,
Gdy Żyd stokrotną wciąż śmierć ponosił,
W dniach, gdy za wiarę w jednego Boga,
Śmierć go czekała straszna, złowroga,
On, by pozostać w swych ojców wierze,
Oddawał życie w krwawej ofierze;
Twarz jego smutna, łzami zalana,
Lecz usta jeszcze głoszą zwycięzko,
Słowa płacone śmiercią meczeńskąmęczeńską:
„O, Izraelu, wierz w swego Pana“!
Rozpocznij, dziecię, modlitwy słowa,
Słowa tak wzniosłe, jak pieśń wiekowa,
Słowa, co nosił żyd na sztandarze,
Gdy już ojczyste stracił ołtarze,
I dziś on jeszcze ten sztandar ściska,
Gdy życie milknie — gdy śmierć już bliska,
Gdy już wieczności dotyka progu,
Gdy już spoczywa w śmierci kolebce,
Jeszcze zmartwiały te słowa szepce:
„O, Izraelu, żyj w Panu Bogu!“