CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJózef Baka

Józef Baka · Ilustración

Starym uwaga

polaco

Mości Panie weteranie,

Dość świat szumi, nim ustanie:

Z tych szumów,

Rozumów

Nabądźmy,

Nie błądźmy.

Młody może, stary musi

Bryknąć, bo go kaszel dusi:

W tym leki

Z apteki

Nie radzą;

Ba zdradzą.

Moy staruszku,

Przy garnuszku

Darmo zgoła,

Warzysz zioła.

Nic piwko,

Choć z śliwką,

Na dziady,

Pasz rady.

Wybacz proszę, że ci bodzę

W pospolitéy wszystkim drodze.

Twóy łubek,

Pałubek

Zawlecze,

Uciecze,

Zamiast konia,

Śmierć pogonia;

Kiiek w ręku,

Ty bez łęku

I oklep,

Gdzie twóy sklep

Pośpieszysz,

Ucieszysz.

Sukcessorów,

Nie bez sporów;

Srebrnéy rosy,

Złote włosy

Poczubią,

Cię zgubią,

Jak ścierwo,

Rozerwą.

Raz zapłaczą,

Stokroć skaczą

Że iuż trupa

Cna chałupa

Nie widzi,

Bo zbrzydzi,

Won gnoiu

Z pokoiu!

Cała płata,

Tam do kata!

Stare grzyby,

Choćby ryby

Pożarły,

Potarły;

Brząk łuska;

Nie łuska!

Złota siatka,

Ta im matka

I Ciotulą;

Precz Babulo!

Trzos bratem,

Z Eufratem.

Pieniążek,

To bożek.

Panie łysy,

Tyś od misy

Pierwszy w groby,

Do żałoby:

Peruka,

Oszuka;

Na włosy

Są kosy.

W oczach mary,

Okulary

Śmiało stawią,

Nie zabawią;

Za czasek,

Już w piasek

Zdrobniejesz,

Spróchniejesz.

Starość stęka,

Bo w niéy męka

Nieustanna:

Kasza, manna,

Choć żuie,

Nie czuie

Posiłku,

W lat schyłku.

Kwaśna mina i ponura;

Dziad nie stąpi bez kosztura:

Śmierć wita,

Z lat kwita!

Motyka

Spotyka.

Starzec ślepy, oraz głuchy,

Słaby, z nosa spędzić muchy

Wszak zgoła,

Nie zdoła:

Jak bryknie,

Gwałt! krzyknie.

Przy swym zysku,

Łez w ucisku

Nie ukoi;

Mysz się boi

Choć czasem,

Z zapasem

Ma kota,

Ze złota.

Dziad nazywa garby,

Skarby:

Śmierć na skarby;

Ma swe karby

Bez liku,

Bez szyku

Podbiera,

Zawiera.

Krzywo chodzi, garb przeważa:

Niechay każdy mocno zważa,

Kto słyszy:

Szczur, myszy,

Parada,

Dla dziada.

Wszyscy wiecie,

Dziad iak dziecie:

Śmierć przylepka,

Grób kolebka:

Kożuszki,

W pieluszki

Sposzyie,

Spowiie.

W grobie dobrze dość na dziada,

Bo ucichnie wszelka biada:

Nie męka,

Nie stęka;

Nie licho,

Spi cicho.

Sigue explorando

Por su autor
Józef Baka · 38 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Rycerzom uwagaSuplika o miłości Boga, Jezusa i Maryi →

Expediente

Autor
Józef Baka
Título
Starym uwaga
Lengua
polaco
Época
Ilustración
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-starym-uwaga--jozef-baka-4a2523
Cita recomendada
Józef Baka, «Starym uwaga», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-starym-uwaga--jozef-baka-4a2523.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.