Śnieg zasypał ulicę, a człowiek ubogi
Zamiatał go z drogi.
A był to człowiek obarczony wiekiem,
Przechodzień się litując nad biednym człowiekiem,
— Żal mi cię — rzecze — to praca niemała.
Ręka Boska ją zesłała.
Na to nas Pan Bóg stworzył, byśmy pracowali.
I zamiatał sobie śnieg dalej.