Napłakał się, że nie mógł Jowisz syna swego
Sarpedona, ze wszytkich dziatek namilszego,
Wyswobodzić od śmierci, choć był królem nieba:
A nam co o niej trzymać nędznikom potrzeba?
To że i próżno myśleć: tak się mocą bronić, 5
Jako i fortelmi chcieć ręki się jej schronić.