Skoro usłyszysz, jak czerw gałąź wierci,
Piosenkę zanuć lub zadzwoń w tymbały!!
Nie myśl, że formy gdzieś podojrzewały,
Nie myśl o śmierci!
Przedchrześcijański to i błogi sposób
Tworzenia sobie lekkich rekreacyj,
Lecz ciężkiej wiary, że śmierć tyka osób,
Nie sytuacyj.
A jednak ona, gdziekolwiek dotknęła,
Tło, nie istotę, co na tle, rozdarłszy.
Prócz chwili, w której wzięła, nic nie wzięła;
Człek od niej starszy!