W zimie gdy zamarzły wody,
Piotr z Michałem na ślizgawce
O zakład poszli w zawody.
Starzec, takowéj obecny zabawce,
Radził skromnie się zachować,
Sił oszczędzać — nie figlować:
Bo na lodzie śliska droga,
Łatwo się powinie noga.
Młodzieńcy rad niepomni, nie myśląc o szwanku,
Ślizgali się bez ustanku.
Wtém upadli — Piotr głowę, a Michaś stłukł nogę,
I długo pamiętali staruszka przestrogę.