CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaAleksander Fredro

Aleksander Fredro · Romanticismo

Sierotka (Fredro)

polaco

Nikt o mnie nie dba i ja o nikogo,

Idę przed siebie zawsze prostą drogą;

Gdzie ja tam zajdę?... Bóg to wiedzieć raczy....

Ot, będzie jakoś.... albo téż inaczéj.

Nic ci nie umiem.... tać i ptak nie umie,

Przecieć wesoło po powietrzu szumie,

I znajdzie ziarnko jak dobrze poszuka,

Ot, żyć na świecie nie tak wielka sztuka.

Zwą mnie włóczęgą, — cóż to szkodzi komu?

Jakże mam siedzieć, kiedy nie mam domu;

Nie znam i miejsca méj rodzinnéj chatki

Biedny sierotka bez ojca, bez matki.

Ha! Jak Bóg zechciał, tak się tam zrobiło;

Urosłem przecie że aż patrzeć miło,

O nic nie stoję gwiżdżę jak skowronek,

Jak słońce błyśnie dobry każdy dzionek.

Jak się spać zechce, prześpię się i w żłobie,

Jak się jeść zachce, to czasem zarobię,

Czeszę bosaka, aż się za mną kurzy,

Ot, niech tam o mnie świat sobie bajdurzy!

Jak Bóg pomoże, jakoś, kiedyś będzie,

Może osiądę na jakim urzędzie,

Może prebendę gdzie jaką wyproszę....

Pójdzie to jakoś, pomału, potroszę.

Może mnie zoczy, pokocha chłopaka

Jaka hrabianka, lub księżniczka jaka,

Weźmie za męża, — a jak się ożenię

Ni ztąd ni z owąd w pana się przemienię.

Hej! Tożbym zagrał jak na cztérech basach!

Kupiłbym sobie buty na obcasach,

Chusteczkę żółtą, kamizelkę w kwiaty,

I dwoje spodni, każde w inne kraty.

Kupiłbym także kwiateczki pachnące

Jakich nie widać w lesie ni na łące,

I posadziłbym w dzień jasny i cichy

Na wklęsłym grobie staréj Bazylichy;

Za łyżki mleka, za garsteczki grochu,

Co mi biedaczka dawała po trochu,

Za te koszulki, co nocą łatała,

Jak gdzie kawałek płótna wyżebrała.

Będę kwiateczki podlewał, podpierał,

I zawsze w górę do Boga pozierał

I prosił, aby téj co leży w grobie

Dał gdzie tam miejsce wygodne przy sobie.

Jak się ustroję w święto lub niedzielę,

Będą się na mnie patrzyli w kościele;

Niejedna mrugnie, niejedna spoglądnie,

A ja przy ławkach będę stał porządnie.

Potém uklęknę jak niegdyś ubogi

Pana Jezusa ucałuję nogi,

I Matce Boskiéj ofiarkę postawię,

Boć ci mnie zawsze słuchała łaskawie.

Po nabożeństwie stanę przy kościele

Dziadom i babom po groszu udzielę,

Niech się téż cieszą, kiedy ja się cieszę;

Potém na Wólkę do Moszka pospieszę.

Hej! Wy muzyki! skrzypki i cymbały!

Ja dzisiaj płacę!... grajcie mi dzień cały!

Grajcie co każę!... a grajcie od ucha,

Niech się niejeden ubawi, nasłucha.

Teraz Mospanie z lewego obcasa

Naprzód, a boczkiem, hajże obertasa!

Aż się tchy zaprą, we łbie się zakręci....

Hej, to mi taniec, niechaj nam się świeci!

A ty tam, jaki taki! precz mi z drogi!

Bo tak cię machnę, że aż zadrzesz nogi!....

I nuże za łby.... na ławę, pod ławę

I łupu cupu w skórę na wyprawę!...

Hej! hej, mój Boże! szczęścia tu nie mało!

Byle mi tylko jeść się tak nie chciało,...

A czy jeść będę, Bóg to wiedzieć raczy?...

Ot będzie jakoś!... albo téż inaczéj.

Sigue explorando

Por su autor
Aleksander Fredro · 191 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Sielanka (Fredro)Sowa →

Expediente

Autor
Aleksander Fredro
Título
Sierotka (Fredro)
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-sierotka-fredro--aleksander-fredro-e98d46
Cita recomendada
Aleksander Fredro, «Sierotka (Fredro)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-sierotka-fredro--aleksander-fredro-e98d46.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.