Panie Boże mojego zbawienia, ku tobie
We dnie wołam i w nocy wznoszę oczy obie;
Niech przed cię prośba wnidzie, przyjmi z łzą wzdychanie,
Nakłoń ucha swojego na rzewne wołanie.
5
Ciemności zaż znać mogą dziwne sprawy twoje?
A w ziemi niepamięci sprawiedliwe zdroje?
Ja k tobie wołam, Panie, a prośby wychodzą
Dusze mej utrapionej, przód niż zorza wschodzą.
25