CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJan Krzeptowski

Jan Krzeptowski · Modernismo

Sabałowe widzenie (Gwiżdż, 1907)

polaco

Hej! któż to taki harny, co na gęślickach grajęcy

Popod turnie se idzie w Matki Boskiej dzień święty?

Kapelusik strojony w kostki, rżnięte w Orawie,

Zarzucony na bakier... Cuha biała, jak śnieżne

W dzień zimowy ugory, obramiona dokoła

Wstęgą, jak las, zieloną — a pod szyją wyszyta

— Rzekłbyś — w leśne paprocie — — biała cuha góralska

W pięknym zwisa nieładzie hej! aż po same kolana!..

W blaskach słońca się iskrzy przepiękna klamra złocona,

Spinająca pod szyją w Dunajcu praną koszulę.

Jeszcze harniej jaśnieją mosiężne, duże guziki,

Które pono zmajstrował kowal Rycerzy Zaśniętych

Drzewiej, w czasach królewskich... w Kościeliskiej Dolinie...

Powybijane na pasie, który mu ściska brzuch,

Jarzą się, iskrzą, błyszczą, jak szkła cudowne na słońcu.

Parzenice i raki i sznur, który znać zdala

(Pewnie we dwaścia złożony, bo straśnie bije w oczy)

Szumnie pysznią się, zdobiąc honorność pięknej urody...

Hej! cóż to za parobek, co na gęślickach grajęcy

Popod turnie se idzie, jak zbójnik wycyfrowany?

Zje dyć to Jaś Sabała, zje dyć to Sablik z Kościelisk,

Co sie Krzeptowski zowie, co gra, jak Pan Bóg przykazał...

Hej! Gra Sabałów Jaś — hej! mój ty Boże jedyny!..

Hej! gra Sabałów Jaś — a ino w turnie se patrzy,

Bo turnie, bystre granie, spadziste krzesanice,

Bo dzikie, ostre grzbiety i kędzierzawe grzebienie

Rade słuchają grania, rade słuchają muzyki.

Hej! gra Sabałów Jaś — Hej! mój ty Boże jedyny!..

Hej! gra Sabałów Jaś, a ino w lasy spoziera,

Bo ciemne lasy, gąszcze, bo nieprzebyte bory,

W których się kryje zwierz, ponad którymi orły

Królewskie toczą koła, hej! i królewskie loty —

Bo nieprzejrzane gęstwie — smereki, jedle, limby

Rade słuchają grania, rade słuchają muzyki,

A nawet wtórzą mu, basują gęślom Janicka.

Hej! gra Sabałów Jaś — hej gra Krzeptowski-Sablik...

— — — — — — — — — — — — — —

A z wirchu, hań! z Giewontu owieczki biała zgania

Najświętsza Panieneczka i słucha jego grania.

Cała w słonecznych blaskach, w przedziwnych kwiatków wianku

Za owieczkami idzie i śpiewa o kochanku:

O swym Jezusie-Synie — głos puszcza w świat źlebami

I tuka se wesoło, aże sie Sablik łzami

Zalewa radośnemi... Hej! jak se też to śpiewa

Ta Przenajświętsza Panna — jak Jej to grają drzewa —

Jakie to ładne śpiewki z ust Świętej płyną — płyną —

I napełniają świat radosną z gwiazd nowiną,

Że Matka Boska idzie Tatrami na Podhale

Spisywać utrapienia i wszystkie, wszystkie żale...

Hej! turlikają owce, migają słońca blaski,

Panienka schodzi z wirchów i niesie ludziom łaski...

Uboczą idzie skalną, przechodzi nad urwiska,

Z oddali ino świętość od głowy Jej połyska.

Już przeszła w drugą ubocz — i tuka se i śpiewa —

Sabałów Jaś Jej gra — tatrzańskie grają drzewa...

— — — — — — — — — — — — — —

Hej! gra Sabałów Jaś — ino se w turnie patrzy —

Hej! gra Sabałów Jaś — ino se w lasy spoziera,

Bo lasy rade wtórzą, bo turnie rade słuchają

I w nich to, nie kaindziej, Najświętsza Panieneczka

Owieczki rada pasie i tuka se wesoło,

Do Sabałowej Nuty przepięknie przyśpiewując,

Kiedy se idzie strojny popod turnie grajęcy...

Sigue explorando

Por su autor
Jan Krzeptowski
Dónde vive
La Biblioteca

Expediente

Autor
Jan Krzeptowski
Título
Sabałowe widzenie (Gwiżdż, 1907)
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-sabaowe-widzenie-gwizdz-1907--jan-krzeptowski-8dcf4c
Cita recomendada
Jan Krzeptowski, «Sabałowe widzenie (Gwiżdż, 1907)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-sabaowe-widzenie-gwizdz-1907--jan-krzeptowski-8dcf4c.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.