CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaQ1254858

Q1254858 · Romanticismo

Rozpacz Polki

polaco

Noc świat odziała — gwiazdy nie świecą,

Płynie wiatrami tuman wilgotny;

W polu, przy drodze tkwi krzyż samotny,

Pod krzyżem stoi młodzian z dziewicą.

Konik młodzieńca na bój poryża,

Serce młodzieńca na bój kołacze —

Łzami cichemi dziewczyna płacze,

Cichą boleścią żegna żołnierza:

«Żegnam cię luby! jedź już, jedź sobie —

Ten krzyż, co dzisiaj nas błogosławi,

W każdej mi chwili twój los objawi.

Jeźli ty zginiesz, ja wiem co zrobię —»

I wsteczną drogą znikli oboje;

Tylko krzyż został sam i milczący,

Wznosząc, jak ojciec błogosławiący,

Ściągnięte ku nim ramiona swoje.

Noc świat odziała, gwiazdy nie świecą,

Płynie wiatrami tuman wilgotny:

W polu, przy drodze tkwi krzyż samotny —

Widać pod krzyżem postać kobiecą.

«Droga bezludna, chaty dalekie,

Pustka w około, w około głusza;

Tak pusta, głucha i moja dusza —

Przyjmij mię, krzyżu, w twoją opiekę.

Jam taka sama! — Z owym wieczorem

Kiedy się życie nasze rozdarło,

Wszystko mi na tym świecie umarło:

Całemu światu jestem upiorem.

Sen mię porzucił, mroczy się głowa.

Dusza, jak puszcza co granic nie ma,

Nic nie urodzi, nic nie zatrzyma,

Lub jak do grobu wszystko pochowa.

W próżne me serce czy boleść jęknie,

Czy śmiech wesela zabrzmi uciechą,

Takie im dzikie odpowie echo,

Że swojej pustki samo się zlęknie.

Wszystko mię smuci, wszystko mię nuży:

Niebo i ziemia, cichość i wrzawa —

Wszystko! I zewsząd mówić się zdawa:

Ty taka sama, a świat tak duży!

Równie samotny, równie cierpiący,

Chryste! ty widzisz jak mój duch boli;

Zlituj się, Chryste, mojej niedoli!

Strumień łez moich taki gorący!»

Twarz boska inne rysy przybrała —

Czarną krew sączy głowa strzaskana,

Czarną krew sączy śród piersi rana —

To twarz i postać lubego cała.

«To on!» — krzyknęła — «a więc już zginął!»

Dzięki ci Chryste! Teraz ja zrobię

Com ślubowała w rozstania dobie!»

Poszła i ślad jej nocą zapłynął.

Mrocznych wieczorów przeszła niemało,

Pod krzyż nie idzie nikt pokryjomu;

Dziewica znikła z rodziców domu,

Chrystus wie tylko co się z nią stało.

Klęska zamknęła Polaków boje.

Polski potęga w świat rozpryskała;

Z ranami w duszy, z ranami ciała

Szli dwaj żołnierze w zagrody swoje.

Noc się spuszczała, gwiazdy nie świecą,

Płynie wiatrami tuman wilgotny;

W polu, przy drodze tkwi krzyż samotny.

Pod krzyżem widać postać kobiecą.

Sparła na krzyżu strzaskane ciemię,

Białą sukienkę barwi krew skroni —

Wędrowcy chcieli przemówić do niej,

Postać pierzchnęła — poszła jak w ziemię.

Był to duch tylko — szata niebianek —

Ciała jej szukaj na bitwy polu.

Tak polce kończyć w serdecznym bolu,

Gdy za ojczyznę ginie kochanek.

Sigue explorando

Por su autor
Q1254858 · 19 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Przy sadzeniu różŚpiew Podlasianek →

Expediente

Autor
Q1254858
Título
Rozpacz Polki
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-rozpacz-polki--q1254858-4c1a9b
Cita recomendada
Q1254858, «Rozpacz Polki», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-rozpacz-polki--q1254858-4c1a9b.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.