Otóż macie, Polacy, Marchołta chytrego
gadanie z Salomonem i błażeństwo jego.
Jan, bakałarz z Koszyc, z łaciny przełożył,
iżby się w was tym więcej rozum mnożył.
Za wam miło błazeństwo to będzie ku czcieniu,
ku biegłości rozumu i ku ubaczeniu.
To baczcie, iż biegłość rozumu z pisma pochodzi,
a pismo proste ludzi k rozumu przywodzi.
Nie telkoć samym duchownym pisma jest potrzeba,
ale też świeckim ludziom k biegłości go trzeba.
[przet]o się już we czcieniu radzi obierajcie,
... .... .... ... ...i o mym nie zapominajcie.