Od świętego Medarda,
Czterdzieści dni szarga.
Na święty Wit,
Słowik cyt.
O świętym Wicie,
Piętka w życie.
Deszcz na Wita,
Złe jęczmiona i złe żyta.
Rzecz każda koniec miewa,
I słowik tylko do święty Wit śpiewa.
Nie słyszę cię panie, (?)
Aż połowa ptastwa śpiewać przestanie.
Do świętego Ducha,
Nie zrzucaj kożucha,
A po świętym Duchu,
Chodź często w kożuchu.
Do świętego Ducha, czasem trza kożucha,
Lecz po świętym Duchu — cóż już po kożuchu?
Około Zielonych Świątek,
To najlepszy wziątek?
Oddam ci w Grudniu w dzień Zielonych Świątek.
Wtedy ludzie przyszłość zgadną,
Gdy Zielone Świątki na Grudzień przypadną.
Mokre Zielone Świątki, dają tłuste Boże Narodzenie.
Jaki dzień jest w Boże Ciało,
Takich dni potém nie mało.
Na Boże Ciało,
Żyto krzało.
Na Boże Ciało.
Siéj proso śmiało.
————
O Bożém Ciele,
Siéj tatarkę śmiele.
W Boże Ciało
Z Boską chwałą,
Słowo nam się chlebem stało.
Więc w oktawę,
Puść otawę,
Nie tknij zboża ni kapusty,
Bo znajdziesz rdzeń pusty.
Święty Jan, przynosi oleju dzban...
W święty Jan gdy deszcze pluszczą,
To się orzechy wyłuszczą.
Chrzest Jana w deszczowéj wodzie,
Trzyma zbiory na przeszkodzie.
Przed świętym Janem trzeba o deszcz prosić,
Po świętym Janie i sam będzie rosić,
Aż go będzie dosyć.
Kiedy się Jaś rozczuli,
Chyba go panna utuli.
Gdy się święty Jan rozczuli,
To go dopiero Matka Boska utuli.