„Niech po rosie jęknie dumka,
Niech zaszumi w lesie szumka,
To jakbym był opętany,
W lasy, pola, słuch, wzrok nęce,
Zasłuchany, zapłakany,
Wracam dumać po piosence.
A zadrzémię, to mi łażą,
Szumki, dumki, po nad twarzą,
Po nad okiem, po nad czołem;
Drzémie z dumką, jak z aniołem.“