Kiedy młody niesłucha, jak mu starszy radzi,
Zawsze się zdradzi.
Wyszła z gniazda przepiórka, tak mówiąc do młodzi:
„Niechaj, póki nie wrócę, żadna niewychodzi,
Bo niewiecie dzieci,
Że zdradny człek sieci
Obstawiwszy do koła,
Czatuje;
A ukryty na wabiu głos nasz naśladuje,
Do zguby woła.“
Odbiegła — a że długo niewidać jéj było,
Dzieciom się sprzykrzyło.
Wtém głos przepiórki
Słyszą z za górki.
Myśląc, że ich umyślnie pani matka zwodzi,
Aby siedziały,
Nie figlowały;
Jedno za drugiém wolno z gniazdeczka wychodzi;
Biegną śmieléj za głosem, a wpadłszy na siatki,
Daremnie się trzepocąc, wzywały swéj matki.