CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaAdam Naruszewicz

Adam Naruszewicz · Ilustración

Przemiana Dafny

polaco

Polotny synek pieszczorodnéj matki

Odrysował mi swoim piórkiem złotym,

Dając twe poznać, Dafneczko, przypadki;

By kto je tylko czytać będzie potym,

Z politowania nad twą dolą biedną,

Ukanął z oczu choć kropelkę jedną.

Była Dafneczka nadobnéj urody,

Był i Apollo nie mniéj piękny od niéj:

Na nich wejrzawszy Kupidek z przygody,

Ruszył skrzydełkiem szkodliwéj pochodni:

I wytrząsnąwszy po jednéj iskierce,

Obu płomieniem chwatkie zajął serce.

Sparzona Dafne stanie wprzód jak wryta

I wzdycha patrząc na chłopca zdaleka:

On się przybliża, on ją słodko wita,

Ona się wstydzi i wrzkomo ucieka:

Ale czy tylko uciekała szczerze?

Nie wierzę, mówił Amorek, nie wierzę.

Bożek, co tylko sił ma, leci skokiem,

Rad, że mu zdobycz niechętnie umyka:

Ona to rączym draźni wiatry krokiem,

To życzy, by paść w ręce najeźnika:

Wstyd piór dodaje lotnych do ucieczki,

A miłość lotnéj tępi bieg dzieweczki.

Już ją dościgał prawie bystry goniec,

I tylko co miał ręce na nią wznosić:

Aż zmordowana dwojako nakoniec,

Chciała się poddać i o łaskę prosić:

Rychło się słaba zadysze kobietka,

Gdy za nią w pogoń bieży miłość letka.

I chce nieboga i razem się wstydzi;

Wstyd w sercu z chęcią spór wiedzie przeciwną.

Strapiony ociec ze dna wszytko widzi,

I w postać córkę przeobraża dziwną,

W laurowe gładkie ciałko kryjąc drzewko.

Nie prosiłaś go o tę łaskę, dziewko!

Woli miéć pomoc od nieprzyjaciela:

Ku niemu zwraca łzami zaszłe oczy;

Jego twarz srogie troski rozwesela;

Więc gdy do swego kochanka roztoczy,

Chcąc go w miłosne słodko ująć pęta;

W dwie się gałązki zmieniły rączęta.

Któryż to język, lub piórko okryśli,

Jako zwycięscę ciężki ból zdejmował:

Kiedy uścisnąć co chciał jak najściśléj,

Płoche listeczki, miasto ust, całował;

Ciekawe do pnia przytulając uszko,

Jako łupało pod łubkiem serduszko?

Lecz i w tym stanie była mu życzliwa,

Choć ją dla niego życia rodzic stradał:

Jeśli Kupida powieść nie fałszywa,

Lubo się w serce lód śmiertelny wkradał,

Dwakroć westchnęła, patrząc na mołojca:

Z miłości k'niemu, a z żalu na ojca!

1770 I, 104 — 108.

Sigue explorando

Por su autor
Adam Naruszewicz · 143 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Przedsięwzięcie miłościPrzymierze śmierci z miłością →

Expediente

Autor
Adam Naruszewicz
Título
Przemiana Dafny
Lengua
polaco
Época
Ilustración
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-przemiana-dafny--adam-naruszewicz-bfc416
Cita recomendada
Adam Naruszewicz, «Przemiana Dafny», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-przemiana-dafny--adam-naruszewicz-bfc416.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.