CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaWincenty Motas

Wincenty Motas · Modernismo

Prawda święta

polaco

Już, Panowie, dziesiąta godzina wybiła —

już się o godzinę śmierć do nas zbliżyła!

To życie przeleci, jakby trzasnął z bicza,

śmierć na chłopa nie zważa, bierze i szlachcica,

chociaż we swym stanie za wiele się puszy:

Pójdź Kuba do wójta! — bierze go za uszy.

Nikt jej nie uprosi, bo nieubłagana,

lecz zabiera z sobą wielmożnego pana

i bierze go z sobą przed Sąd Najwyższego,

aby zdał rachunek z włodarstwa swojego.

Niczem na tym świecie to życie człowieka,

jeżeli po śmierci straszny sąd go czeka;

a chociażby człowiek żył i lat tysiące,

to przeciw wieczności nic to nie znaczące,

jednak padoł płaczu opuścić mu trzeba

a stanąć przed Sądem Najwyższego z nieba:

tam jest nasza wieczność nigdy nieskończona,

według swej zasługi będzie zapłacona.

Daj nam Boże na tym świecie żyć cnotliwie,

byśmy dojść mogli do Ciebie szczęśliwie.

Sigue explorando

Por su autor
Wincenty Motas · 4 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Pan Prezydent Grębowa...

Expediente

Autor
Wincenty Motas
Título
Prawda święta
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-prawda-swieta--wincenty-motas-30b93b
Cita recomendada
Wincenty Motas, «Prawda święta», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-prawda-swieta--wincenty-motas-30b93b.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.