CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJulian Ursyn Niemcewicz

Julian Ursyn Niemcewicz · Romanticismo

Pogrzeb Księcia Józefa Poniatowskiego (Niemcewicz, 1864)

polaco

Z pomiędzy bojów i gradów ognistych,

Wierna swej sprawie, nieodstępna znaków,

Szła wolnym krokiem do siedlisk ojczystych,

Garstka Polaków.

Skoro lud postrzegł, jak wzdęte wiatrami,

Białe z czerwonem proporce migają,

Wstrzęsło się miasto radości głosami,

«Nasi wracają.»

Niedługa radość — każdy pyta chciwie:

Kędyż jest wódz nasz dzielny, okazały,

Co nam tak długo przywodził szczęśliwie

Na polu chwały?

Już go nie widać na czele tych szyków,

Których był niegdyś duszą i ozdobą;

Okryte orły, zbroje wojowników,

Czarną żałobą!

Już go nie widać w pośród hufców dzielnych —

Gdzież jest? — czy słyszysz żal wszystkich głęboki?

Patrzaj — złożone na marach śmiertelnych

Rycerza zwłoki.

Te mary, ten wóz, spoczynek po znoju,

Lud wdzięczny łzami oblewa rzewnemi;

Ciągną go wierni towarzysze boju

Piersi własnemi.

Idzie za trumną koń jego waleczny,

Z schyloną głową, czarną niosąc zbroję:

Idź koniu smutnie, już Pan twój bezpieczny,

Zamknął dni swoje.

Żałosne trąby, wy flety płaczliwe,

Wy chwiejących się orłów srebrne dźwięki,

Umilczcie! ranią piersi moje tkliwe

Te smętne jęki.

Patrz: przed świątynią przy światłach gasnących

Porywa młodzież z wozu ciężar drogi,

I wnosi w pośród grzmotu dział bijących,

W wieczności progi.

Modły kapłanów, braci twoich łkania,

Wznoszą się tam, gdzie mieszka Bóg przedwieczny —

Ach! przyjm ostatnie te ich pożegnania,

Wodzu waleczny!

Dzieliłeś z nami ciężkie utrapienia,

Wielkie ofiary, prace bez nagrody,

I zamiast słodkich nadziei ziszczenia,

Gorzkie zawody!

Tulmy łzy nasze — już jesteś szczęśliwy.

Kto za ojczyznę walczył, poległ śmiały,

Już temu wieniec dał Bóg sprawiedliwy

Wieczystej chwały.

Wdzięczni ziomkowie, ceniąc zgon i życie,

Nie dadzą wiekom zatrzeć twoich czynów,

Wzniosą grób pyszny, zawieszą na szczycie

Wieniec wawrzynów.

Wyryją na nim jak w ostatniej toni,

Śmierć nad nadzieje przenosząc zgubione,

Runąłeś z koniem i z orężem w dłoni,

W nurty spienione.

Posąg twój będzie lud otaczał mnogi —

Ten napis twarde zachowają głazy:

«Tu leży rycerz, co walczył bez trwogi,

«I żył bez skazy.» —

Tam żołnierz pełen rycerskiej ochoty,

Zaostrzy oręż o krawędź twej tarczy,

Pewien, że przez to nabywszy twej cnoty,

Tysiącom starczy.

Sigue explorando

Por su autor
Julian Ursyn Niemcewicz · 13 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Pieśń dla ludu, śpiewana po kościołach w Lubelskiem województwieSłowik w urnie →

Expediente

Autor
Julian Ursyn Niemcewicz
Título
Pogrzeb Księcia Józefa Poniatowskiego (Niemcewicz, 1864)
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-pogrzeb-ksiecia-jozefa-poniatowskiego-niemcewicz--julian-ursyn-niemcewicz-bb70d3
Cita recomendada
Julian Ursyn Niemcewicz, «Pogrzeb Księcia Józefa Poniatowskiego (Niemcewicz, 1864)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-pogrzeb-ksiecia-jozefa-poniatowskiego-niemcewicz--julian-ursyn-niemcewicz-bb70d3.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.