CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaZofia Rogoszówna

Zofia Rogoszówna · Vanguardias / s. XX

Pogrzeb komara

polaco

Coś tam w lesie stuknęło,

coś tam w lesie huknęło,

a to komar z dęba spadł,

złamał sobie krzyża skład.

Potłukł sobie i głowę

o konary dębowe,

potłukł sobie i ciemię,

gdy tak gruchnął o ziemię.

Mucha wraz nadleciała

i komara pytała —

czy nie trzeba doktora,

albo księdza przeora.

Nie trzeba mi doktora,

ani księdza przeora,

nie potrzeba aptyki,

tylko rydla, motyki.

Zleciało się wilków sześć

komarowe ciało grześć.

Wykopały dół w piasku

pośród wycia i wrzasku.

Wszystkie muchy płakały,

gdy komara chowały,

i śpiewały: „Rekwije!“

— już nasz komar nie żyje!...

Sigue explorando

Por su autor
Zofia Rogoszówna · 236 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Pode dworem, u dolinkiPoleciała przepióreczka w proso →

Expediente

Autor
Zofia Rogoszówna
Título
Pogrzeb komara
Lengua
polaco
Época
Vanguardias / s. XX
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-pogrzeb-komara--zofia-rogoszowna-0d57f5
Cita recomendada
Zofia Rogoszówna, «Pogrzeb komara», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-pogrzeb-komara--zofia-rogoszowna-0d57f5.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.