CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaAdam Asnyk

Adam Asnyk · Modernismo

Poezye T. 1 (Adam Asnyk) — Oda

polaco

W ciemności czasów,

Wśród krzywd i gwałtów kolei złowrogiej,

Wśród krwawych o łup zapasów,

Wśród nienawiści i trwogi,

Nad grozą powszechną bytu,

Nad dzikim żyjących zgiełkiem,

Jak gwiazda na tle błękitu,

Niebiańskiem płonie światełkiem

Miłość, co, całej królując naturze

I słodsze budząc pragnienia,

Ucisza walki... i burze

W jasność przemienia.

Cichą ponętą,

Pociągiem zmysłów i czarem rozkoszy

Srogość łagodzi zawziętą,

Zajadłość zemsty rozproszy...

Gdy usta ogniem zapali

I pocałunkiem połączy,

To z ust płonących korali

Do serca słodycz przesączy,

I z miłosnego kochanków uścisku

Wytwarza węzeł wśród świata,

Który przy wspólnym ognisku

Wrogów pobrata.

Z namiętnych zmysłów upojeń,

Z cielesnych pragnień i szału,

Dnieje świt uczuć i rojeń,

Brzask ideału;

I płomień żądzy znikomej

Blaskami coraz jaśnieje czystszemi,

Ogarnia światów ogromy,

Niebiosa zbliża ku ziemi.

Coraz-to głębiej w sferę ducha sięga

I w sercu, co zwolna mięknie,

Rozmiłowanie w nieśmiertelnem pięknie

Szczepi miłości potęga!

Coraz-to wyżej i daléj

Chór duchów wiedzie skrzydlaty

I na kształt świetlanej fali

Przenika światy;

Tchnieniem harmonii i zgody

Boski porządek z zamętu dobywa,

Wiąże plemiona i rody

W jednej całości ogniwa;

Nietylko samą rozkoszą nietrwałą

Sercom napawać się każe,

Lecz uczy wznosić dla Bóstwa ołtarze

I jego oddychać chwałą.

Po szczeblach stopniowych przemian,

Na idealnej podnosząc się zorzy,

Zwycięska miłość dla ziemian

Najsłodsze dary swe mnoży.

W stubarwne mieniąc się blaski,

Cierpiącej, znękanej rzeszy;

Litości, pociechy, łaski

Promienie rozsyłać śpieszy.

Z pod stóp jej wszystkie uczucia wykwitną,

Zdobiąc owiane jej tchnieniem istoty —

I poryw serca staje się już szczytną

Miłością prawdy i cnoty.

Świat się zaludnia powoli

Orszakiem czystych, szlachetnych postaci,

Co cudzej służą niedoli,

Dla szczęścia pracują braci.

Synowie światła i chwały,

Jasne półbogi się wznoszą,

Którym kochanką świat cały

A poświęcenie — rozkoszą...

I idą własną ofiarować mękę, —

Z wielkiej dla istot cierpiących miłości

Dobra i prawdy zapalać jutrzenkę

W ogniu duchowej wolności.

Sigue explorando

Por su autor
Adam Asnyk · 185 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Poezye T. 1 (Adam Asnyk) — Nie-bajkaPoezye T. 1 (Adam Asnyk) — Odpowiedź →

Expediente

Autor
Adam Asnyk
Título
Poezye T. 1 (Adam Asnyk) — Oda
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-poezye-t-1-adam-asnyk-oda--adam-asnyk-3c1e07
Cita recomendada
Adam Asnyk, «Poezye T. 1 (Adam Asnyk) — Oda», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-poezye-t-1-adam-asnyk-oda--adam-asnyk-3c1e07.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.