CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaAntoni Edward Odyniec

Antoni Edward Odyniec · Modernismo

Poezye (Odyniec, 1874) — Przedmowa

polaco

Gdym piérwsze pieśni, w lat moich zaraniu,

Słał, jak skowronki, nócić swojéj ziemi:

Nadzieja była w starszych pobłażaniu,

Nadzieja była w młodém zaufaniu,

Że wnet dojrzalsze pośpieszą za niemi.

O! i jak świetny był sąd téj starszyzny,

Na któréj wyrok naprzód stanąć miały!

Rycerze, Rajcy, Pasterze ojczyzny,

W podwójnych wieńcach lauru i siwizny,

Obywatelskiéj i śpiewaczéj chwały!

Nowa pieśń drżała przed dawnéj mistrzami,

Lecz ją ośmielał huf braci rowiennéj.

Geniusz w wodzu szedł gwiazdą przed nami;

Byliśmy silni wspólnemi siłami,

Wierzyli w tryumf swéj myśli plemiennéj.

I duch snać wieszczy nie zawiódł w nadziejach.

Aż zbytni zapał, i sztukę zbyt chłodną,

Po krótkich swaru i gwaru kolejach,

W dziedzinie pieśni — jak po stokroć w dziejach —

Miłość złączyła w harmonię zgodną. —

Gdzież dziś to grono mistrzów, towarzyszy,

Ojcowskich sędziów i obrońców bratnich? —

Najbliżsi sercu śpią w grobowéj ciszy;

Reszta rozpierzchła — czyż nawet dosłyszy,

Z ust przyjaciela, głos pieśni — ostatnich?

A wkoło twarze nowe mi i cudze.

Surowszy Czasu sąd i wymagania. —

Pieśni me! losem waszym się nie łudzę.

Nie śmiem ni poledz na waszéj zasłudze,

Ani od młodszych czekać pobłażania. —

Dość przeto będzie gwoli chęci mojéj,

Gdy dźwięk wasz może czyjeś serce wzruszy,

Do wyższych marzeń czyjąś myśl nastroi,

Czyjąś łzę żalu lub tęskność ukoi,

Echem z za świata zabrzmi w czyjéjś duszy. —

A wy, ku którym, okiem łzą zalaném,

Patrzę i tęsknię: duchy moje bliźnie!

Wam serce moje najlepiéj jest znaném:

Wy mi tam dajcie świadectwo przed Panem,

Czym, jak mógł, służył Bogu i Ojczyznie!

1859, Stycznia 26.

Nie dane było słyszeć dalszych pieśni

Tym, co słyszeli pierwsze nutki moje;

Gdzie przyjaciele teraz? gdzie rówieśni?

Przebrzmiał, ach! odzew pierwszy. Z bólem stoję

Wśród tłumu obcych, śpiewam tak, jak wcześniej,

Lecz od nich nawet poklasku się boję,

Ci, których śpiew mój cieszy zaś i dziwi,

Nie wiedzieć gdzie są, jeśli jeszcze żywi.

Z dziwną mi teraz tęsknotą ożywa

Świat duchów, cichy a poważny.

Sigue explorando

Por su autor
Antoni Edward Odyniec · 8 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Lenora (Bürger, 1874)Róża (Southey, 1874) →

Expediente

Autor
Antoni Edward Odyniec
Título
Poezye (Odyniec, 1874) — Przedmowa
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-poezye-odyniec-1874-przedmowa--antoni-edward-odyniec-f50e93
Cita recomendada
Antoni Edward Odyniec, «Poezye (Odyniec, 1874) — Przedmowa», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-poezye-odyniec-1874-przedmowa--antoni-edward-odyniec-f50e93.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.