Dzbanie móy pisany,
Dzbanie polewany,
Bądź płacz, bądź żarty, bądź gorące woyny,
Bądź miłość niesiesz, albo sen spokoyny:
Jakokolwiek zwano
Wino co w cię lano:
Przymkni się do nas, a day się nachylić:
Chciałbym twym darem gości swych posilić.
I ten cię nie minie,
Choć kto mądrym słynie:
Pijali przed tym i Philozophowie,
A przed się mieli spełna rozum w głowie.
Ty zmiękczysz każdego
Naystatecznieyszego:
Ty mądrych sprawy, i taiemną radę
Na świat wydawasz przez twą cichą zdradę.
Ty cieszysz nadzieią
Serca, które mdleią:
Ty ubogiemu przyprawiasz rogi,
Ze mu ani Król, ani Hetman srogi.
Trzymay się na mocy,
Bo cię całey nocy
Z rąk nie wypuścim, aż dzień iako trzeba
Gwiazdy rozpędzi co do iedney z nieba.