CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJan Kasprowicz

Jan Kasprowicz · Vanguardias / s. XX

Piętasiówna z Białki

polaco

Naczytałek się po książkach

Nie o psich ogonach,

Lecz rusałkach, leśnych pannach

I o dziwożonach.

Posłuchajcie: człek nie chytry,

Jeźli w czemś przechytrzy,

A gdy chce się zbyt upiększyć,

To będzie najbrzydszy.

Chciałem ja się przypodobać,

Mówię bez przechwałki,

Mojej babie, córce gazdów,

Piętasiównie z Białki.

Czytałek, że trafisz w gusta

Każdej Maryjanny,

Gdy jej powiesz, że podobna

Jest do leśnej panny.

Powracam raz z boru do dom,

Do mej Maryjanny,

Całuję ją i powiadam:

„Wargi leśnej panny!“

„Dam ja tobie leśną pannę!

Cóż to za kawałki!

Wiesz, że jestem córka gazdów,

Piętasiówna z Białki.“

I odrazu, prask, prask, w gębę,

Ot tak, na odlewkę,

Myślę sobie: „ładną z lasu

Mam ja tutaj dziewkę!

Widać, mówię, nie trafiłem

W samo rzeczy sedno,

I najmędrszy człowiek głupstwo

Popełni niejedno.

Będę musiał się poprawić.

I tak się też stało,

Ale człek się uczy, uczy,

A zawsze za mało.

Bez nauki żyć jest trudno,

Tylko wiedzieć trzeba,

Co w niej plewą, a co ziarnem

Na dobry glon chleba.

Nie wiem, jak tam będzie jutro,

Dziś ten czas daleki:

Powróciłem wczoraj wieczór

W dom, od naszej rzeki.

Powróciłem i powiadam

Do mej Maryjanny:

„Nietylko się w jakiemś Gople

Kąpią wodne panny.

O, nietylko gdzieś tam w Wiśle,

Lecz i w naszej rzece

Lubią pływać popód wieczór

Nagości kobiece.

Ale tyś jest najpiękniejsza,

Co mi znaczą one,

Co czerwone mają włosy,

Nagości zielone.“

„Co? Nagości? Sam ci djabeł

O nagościach szepce,

To zielone badehemdki,

Czerwieniaste czepce.

Panny z Sącza, albo Jasła,

Ale — bez przechwałki —

Czem-że one są przy twojej

Piętasiównie z Białki!

A chociażby nawet były

Ze samej Warszawy,

Wara ci do ich nagości,

Mój małżonku prawy!

Wolę, byś mi, chłopie, mówił

Choć o psich ogonach,

Niż o leśnych, wodnych pannach

I o dziwożonach.

Lubią włóczyć się po świecie

Przeróżne pyszałki,

Lecz nikt w pole nie wywiedzie

Piętasiówny z Białki.“

I odrazu: „Dosyć tego!“

Prask i prask po gębie:

Już nie będę komplementów

Prawił zwykłej ziębie.

Już nie będę po uczone

Chodził dyrdymałki,

Ażeby się przypodobać

Piętasiównie z Białki.

Sigue explorando

Por su autor
Jan Kasprowicz · 360 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Pieśni nasza! Smętno tobiePo deszczu (Kasprowicz, 1893) →

Expediente

Autor
Jan Kasprowicz
Título
Piętasiówna z Białki
Lengua
polaco
Época
Vanguardias / s. XX
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-pietasiowna-z-biaki--jan-kasprowicz-51f202
Cita recomendada
Jan Kasprowicz, «Piętasiówna z Białki», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-pietasiowna-z-biaki--jan-kasprowicz-51f202.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.