Niech przyniesie dzban chłopczyna,
Bo chcę ciągnąć pełne łyki;
Niech dwie części leje wina,
Wody cztery da poniki.
Niech radością serce wzbierze,
Niech pohulam znów, a szczerze.
Ale precz niesforne krzyki,
Jakie lubi Scyta dziki,
Gdy się spije bez pamięci:
Nam gdy w głowie się zakręci,
Czar piosenki niech się święci.