CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaKonstanty Gaszyński

Konstanty Gaszyński · Romanticismo

Papuga i wróbel

polaco

Nie pamiętam w której stronie,

Czy to w Litwie, czy w Koronie —

Dość że w Polsce, tego czasu

Narobiło to hałasu;

I daj Boże! by dzieci nasze, lub choć wnuki

Skorzystały z tej nauki! —

Za pałacem, śród ogrodu

Stała ogromna altana,

W siatkę z drutu oplatana —

W niej ptastwo różnego rodu,

Które wymieniać rzecz byłaby długa.

Lecz rej wodziła papuga;

Bo w kraśne pióra okryta

I z gadulstwa znamienita,

A ztąd najbardziej zuchwała,

Że kilka słów francuzkich na pamięć umiała

I ciągle je powtarzała. —

Dudki, pawie i gawrony

Uwielbiały z wielkim krzykiem

Że ród papug tak uczony

Iż obcym gada językiem.

A ona,

Wielką dumą napuszona,

Z żadnym się już w rozmowę nie zawdała ptakiem;

Z jednym tylko szpakiem

Czasem przywitać się raczy;

Bo wiadomo, że bardzo sprytny naród szpaczy —

I ten, słuchając pilnie przez czas długi,

Nauczył się wymawiać kilka słów papugi,

Ztąd łaska i uprzejmości

U owej hardej Imości,

Co siadłszy na pierwszej grzędzie,

Chciała rozkazywać wszędzie. —

Wszystkie ptaki,

Jaki taki,

Spuściwszy główki na dół i pisnąć nie śmiały,

Chyba, by głosić papugi pochwały —

Aż w tem, wróbel mały,

Choć niepozorny z postaci,

Ani z miny,

Ni z czupryny,

Ale szczerszy i śmielszy od ptaków swych braci —

Zadarłszy dzióbka do góry

Rzecze do niej: «Moja pani,

«Zkąd te fochy u Wasani!

«Wyrzekłaś się danego głosu u natury

«I z nas jeszcze chcesz tu szydzić?

«I przewodzić nudnym krzykiem,

«Paplając cudzym językiem;

«Ot, powinnabyś się wstydzić,

«Bo to brzydkie są narowy

«Zapominać własnej mowy!

«Wiem ja dobrze, że słowiki

«I skowronki i czyżyki

«Bardzo piękne mają głosy —

«Jednak im nie zazdroszczę ni sarkam na losy;

«Ale sobie świergocę jak moi ojcowie,

«Szarzy wróblowie —

«I nie trzeba mi było obcej mowy wiedzieć,

«Aby ci prawdę powiedzieć.» —

Miał rację wróbel choć szary i mały. —

Oby tylko te słowa, z serca wyczerpane,

Nie padły jak groch na ścianę

I z wiatrem się nie rozwiały!

Dziś, kiedy nam spętanym śród potrójnej matni,

Narodowości naszej, wróg zagładza szczątki —

I niszcząc drogie po ojcach pamiątki

Radby wydrzeć i język, ten skarb nasz ostatni:

Byłby też czas się nawrócić,

Wiekową śmieszność porzucić,

I w imię Polski przysiądz na ślub uroczysty,

Miłować język ojczysty!

Znać obcych narodów mowy

To rzecz arcy-użyteczna

I konieczna —

Ale Polak do Polaka

Używać w listach, albo do rozmowy

Francuzkiej mowy —

Wielki to grzech moda taka,

Świętokradzkiemu równy grzechowi,

Bo grzech przeciw narodowi! —

Aix, 1844.

Sigue explorando

Por su autor
Konstanty Gaszyński · 62 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Pamiątce Rajnolda SuchodolskiegoPius IX →

Expediente

Autor
Konstanty Gaszyński
Título
Papuga i wróbel
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-papuga-i-wrobel--konstanty-gaszynski-0b9cbb
Cita recomendada
Konstanty Gaszyński, «Papuga i wróbel», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-papuga-i-wrobel--konstanty-gaszynski-0b9cbb.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.