CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJan Kasprowicz

Jan Kasprowicz · Vanguardias / s. XX

Pani Pawłowa — I

polaco

Kochana pani Pawłowa —

Któż jeszcze jej nie pamięta?

I owszem, toć przecie wciąż żyje

I chowa swoje wnuczęta.

Nieraz, bywało, raniutko

Przynosi mi kawę w garnuszku

I, z białą serwetą w ręku,

Siada na mojem łóżku.

Spojrzy mi w oczy i potem

W głos się serdecznie zaśmieje:

„Nie śpijcie, a jeno słuchajcie,

Jakie też były tu dzieje.

Mój świętej pamięci małżonek, —

Niech Pan Bóg nad duszą mu świeci, —

Nie wiedział za młodych swych latek,

Co to są żona i dzieci.

Co mógł, to zanosił do karczmy.

Siadywał śród takich osób,

Jak on, i co mógł, to przepijał,

Aż ja się wzięłam na sposób.

Przyszłam po rozum do głowy —

Jest rozum u zwykłej chłopki —

I sama zanoszę do karczmy

Wszystkie codzienne zarobki.

Zadumał się na to małżonek,

Omal nie umarł z zdziwienia:

„A cóż to“ — tak krzyknie — „ma znaczyć,

Czy to się świat już przemienia?!“

„A juści, że się odmienia“ —

Odpowiem i świeże butelki

Każę postawić na stole,

„Niech się raduje człek wszelki!“

I spojrzę jednemu z nich w oczy,

Że aż go przeszły ciarki.

Zerwał się chłop mój, w stół huknął,

Aż szklane zabrzękły miarki.

„Ha“, — krzyknę — „ma chłop swoje prawa,

Ma swoje prawa niewiasta

I ona się szastać nie będzie,

Skoro się mąż jej nie szasta“.

Okrutnie się zasumował

I nie mógł już patrzeć na to,

Ażeby pijała żona,

Harował zimę i lato.

Zaś każdą swobodną chwilę, —

Niech Pan Bóg nad duszą mu świeci, —

Przepędzał nie w karczmie, lecz w domu

U swojej żony i dzieci.

I wiecie, taka przemiana

Wyszła nam wszystkim na zdrowie:

Gdzie tylko spojrzeć, naokół

Gazdują nasi synowie.

On teraz, patrzajcie, tam sobie

Pod tą mogiłką leży,

Od czasu do czasu z północka

Do mych zapuka dźwierzy.

Tak więc, to jedno wam powiem, —

Boście już przecie nie młodzi, —

Czasami nawet pijaństwo

Na dobre ludziom wychodzi.“

Sigue explorando

Por su autor
Jan Kasprowicz · 360 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Pamiętam te piaski nad wodą...Pani Pawłowa — II →

Expediente

Autor
Jan Kasprowicz
Título
Pani Pawłowa — I
Lengua
polaco
Época
Vanguardias / s. XX
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-pani-pawowa-i--jan-kasprowicz-73aebb
Cita recomendada
Jan Kasprowicz, «Pani Pawłowa — I», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-pani-pawowa-i--jan-kasprowicz-73aebb.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.