CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaAleksander Fredro

Aleksander Fredro · Romanticismo

Ostatnie westchnienie

polaco

Boże zlituj się nademną

Bo w méj duszy jeszcze ciemno!

Składam korne, szczere dzięki

Za wsze dary z twojéj ręki,

Za ochronę mojéj chatki,

Za wyrosłe lube dziatki,

Za powszedni kawał chleba,

Za codzienną rosę nieba,

Za jutrzenki uśmiech wonny,

Za światła strumień niezgonny,

Za srebrzystych gwiazd tych krocie

W błękitnym nieba namiocie.

Szorstkie skały, ślizgie progi

Odsuwałeś z mojéj drogi

Przez czas długi, czas daleki,

Mocą świętéj twéj opieki.

Zkądże żałość ta głęboka,

Co grobu nie traci z oka?

Dobra matka moich dzieci

Jak Opatrzność wiernie świeci,

Dzieci, wnucząt wianek świeży

W chłód starości ciepło szerzy;

Sławy trochę a czci wiele

Biorę nareszcie w udziele,

Zkądże śmierci chęć gorąca?

Co w niepokój myśl potrąca?

O niewdzięczność Ty mój Boże

Sąd twój skarżyć mnie nie może,

Bo ja tylko sercem całem

Ciebiem przeczuł i poznałem.

Życia mego strumień wielki

Już się spłynął w dwie kropelki

Miłość Boga — miłość dzieci!

Pierwsza tęczą w niebo leci,

Drugiéj klejnot w sobie mieści

Tyle pociech, co boleści,

Tyle trosek o tym kwiecie,

Co się w głębi duszy plecie,

Że słabnąca zwolna władza

Chęć spoczynku w końcu zdradza.

Niegdyś w bezwiednéj ciemnocie,

A raczéj dzikim zawrocie,

Kirem niewiary okryty,

Zapoznałem święte szczyty

Promienistéj twojéj chwały;

Śmiałem nawet płaz zuchwały,

W czarnéj bezmyślnéj ślepocie

Przeczyć Boskiéj twéj Istocie!

A ty jednak, o mój Panie,

Miałeś wielkie zmiłowanie,

Wydobyłeś z błędnéj matni

Gdzie nadziei kres ostatni.

Jak w puszczy dzieci zbłąkane,

Matce w kolebkę oddane,

Tyś uspił serce piosenką,

Tyś ocknął wiary jutrzenką!

Z boskiéj krynicy czerpnięty

Miłosierdzia ponik święty

W moją duszę się przesączył

I w jezioro wiary złączył,

Niezachwianéj niczém wiary

W mądre, wielkie twe zamiary.

Wiecznie tworzącego życia,

Z nieprzejrzanego ukrycia,

Nie chcę śledzić tajemnicy,

Ale w pojęcia granicy

Wołać muszę: Ojcze! Panie!

Niech się twoja wola stanie.

Sigue explorando

Por su autor
Aleksander Fredro · 191 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Osiołkowi w żłoby dano...Łowy (Fredro) →

Expediente

Autor
Aleksander Fredro
Título
Ostatnie westchnienie
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-ostatnie-westchnienie--aleksander-fredro-67e502
Cita recomendada
Aleksander Fredro, «Ostatnie westchnienie», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-ostatnie-westchnienie--aleksander-fredro-67e502.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.